Transakcje papierowe podbiły ceny węgla
fot: Jarosław Galusek
Jerzy Galemba
fot: Jarosław Galusek
Rok temu drogą morską przewieziono 618 mln ton węgla, w tym 229 mln ton w rejonie Atlantyku, a 389 mln ton w basenie Pacyfiku. - Dlatego analizując ceny węgla, trzeba pamiętać o kosztach wydobycia, przeróbki węgla, podatkach i opłatach eksploatacyjnych, kosztach transportu do portów oraz załadunku węgla – podkreślał Jerzy Galemba.
Największymi eksporterami węgla kamiennego, biorąc pod uwagę przewozy drogą morską są: Australia (250 mln ton), Indonezja (189 mln), Rosja (78 mln), RPA (68 mln) i Kolumbia (66 mln).
Do 27 krajów Unii Europejskiej sprowadzono z zagranicy w ubiegłym roku 231 mln ton węgla. Główni dostawcy to: Rosja (50 mln ton), RPA (44 mln), Kolumbia (28 mln), Australia (26 mln), USA (21 mln).
Jerzy Galemba przypomniał też wydarzenia, które miały wpływ na wzrost cen węgla energetycznego i koksowego w tym roku. Zwrócił uwagę m.in. na powodzie w australijskiej prowincji Queensland; wstrzymanie eksportu przez chińskich producentów z powodu ataku zimy i konieczności zaopatrzenia rynku krajowego; awarie urządzeń w terminalu Richards Bay, co spowodowało problemy z załadunkiem węgla; problemy w terminalach węglowych w Kolumbii; wzrost stawek frachtowych; trzęsienie ziemi w chińskiej prowincji Syczun; rekordowy wzrost cen ropy naftowej do 143 USD za baryłkę w czerwcu w Londynie.
Nie można też pominąć rynku transakcji papierowych. Obroty węglem w transakcjach swap\'owych wyniosły 2,2 mld ton, natomiast rzeczywiste obroty w handlu węglem szacuje się na 618 mln ton. Wartość transakcji papierowych wyniosła 200 mld USD.