Tragedia: Wypadek śmiertelny w kopalni magnezytu w Sobótce na Dolnym Śląsku

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia Wiry była obok kopalni Maria Concordia jednym z dwu zakładów w rejonie Masywu Ślęży, gdzie wydobywano magnezyt

fot: Tomasz Rzeczycki

Ratownicy Państwowej Straży Pożarnej dotarli do ciał nurków, którzy stracili życie w zatopionej kopalni magnezytu Maria Concordia w Sobótce pod Masywem Ślęży. W poszukiwaniach brali udział m.in. ratownicy z grupy ratownictwa górniczego z KGHM oraz ratownicy z różnych stron Polski, którzy mają specjalizację w nurkowaniu jaskiniowym.

Zatopiona kopalnia magnezytu znajduje się na zachód od śródmieścia Sobótki. Na mocy umowy użytkowania górniczego, zawartej 22 marca 2018 r. przez prywatną firmę z władzami samorządowymi województwa dolnośląskiego, prowadzona jest tu działalność rekreacyjno-szkoleniowa dla nurków. Umowa obejmuje szyb Ewa oraz chodniki na poziomach 4, 5, 7 i 8.

W niedzielę, 3 października br,. spod wody nie wypłynęło dwóch nurków. Trzeci wyruszył im na ratunek, zabierając butle tlenowe. I też urwał się z nim kontakt. Ruszyła akcja ratownicza. Poszukiwania w nocy jednak przerwano, wznawiając je w poniedziałek.

To nie jest pierwszy tragiczny wypadek w tej kopalni. W grudniu 2019 r. straciła tu życie w wyniku nurkowania 46-letnia kobieta z Krakowa.

- Kiedyś miałem możliwość penetracji poziomów, które nie są zalane wodą. Kopalnia miała bardzo rozbudowane wyrobiska, długości kilkunastu kilometrów, z których większość zachowana jest w dobrym stanie. W opuszczonych wyrobiskach znajdują się pozostałości pogórnicze - tory, obudowa, resztki narzędzi. W kopalni są poziomy, do których można się dostać i które nie są zalane, jest to jednak wyzwanie dla osób z doświadczeniem eksploracyjnym. Nie jest to obiekt przeznaczony do zwiedzania rekreacyjnego - powiedział portalowi netTG.pl Gospodarka i Ludzie Krzysztof Krzyżanowski, badacz wyrobisk górnictwa kruszcowego w Sudetach.

Kopalnia magnezytu w Sobótce została uruchomiono jeszcze w czasach niemieckich - w 1920 r. Zgłębiono tam dwa szyby Ewa i Elza oraz wykonano kilka poziomów eksploatacyjnych. Podczas drugiej wojny światowej w podziemiach kopalni funkcjonowały zakłady produkcyjne wytwarzające m. in. wały korbowe i koła zębate. Po przejęciu przez Polaków zakład wznowił wydobycie.

Jednak odnalezione kilkanaście lat po zakończeniu drugiej wojny światowej złoża magnezytu we wsi Wiry, położonej na południowy zachód od Ślęży spowodowały, że to z nimi zaczęto wiązać większe nadzieje. Kopalnia w Sobótce została zamknięta w latach 60. ub.w., a przed końce XX wieku rozebrano jej zabudowania. Na miejscu powstało osiedle domków jednorodzinnych.

Magnezyt jest rozpowszechnionym minerałem, którego głównym składnikiem chemicznym jest magnez. Surowiec ten jest stosowany m.in. w przemysłach: cementowym, papierniczym, metalurgicznym, szklarskim, chemicznym i farmaceutycznym, a także w budownictwie.

Nieczynne kopalnie w Sudetach sporadycznie były miejscami spektakularnych akcji ratunkowych. Najgłośniejsze takie zdarzenie miało miejsce latem 1994 r., kiedy to z opuszczonej kopalni niklu w Szklarach dwadzieścia cztery dni spędzili odcięci od świata Adam Alagierski i Rafał Wszoła. Tamto wydarzenie niespodziewanie zakończyło się szczęśliwie dla obu uwięzionych w kopalni mężczyzn.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.