Tradycja: górnicze dziedzictwo

Skansen luiza KK

fot: Krystian Krawczyk

Czynna parowa kopalniana maszyna wyciągowa w zabrzańskim skansenie Królowa Luiza jest - zdaniem dr Meinrada Greweniga, przewodniczącego ERIH - najlepiej zachowanym i utrzymanym urządzeniem tego typu na świecie.

fot: Krystian Krawczyk

Czerwona cegła familoków oraz wieże szybowe kopalń to elementy, które są na stałe wpisane w krajobraz naszego regionu. Każdy z tych obiektów ma swoją historię, za którą kryją się ludzie i ich losy.

To właśnie na Śląsku znajduje się największe skupisko zabytków przemysłowych w Polsce. Często ich nie zauważamy lub przechodzimy koło nich obojętnie, bo widzimy je codziennie i przyzwyczailiśmy się do takiego widoku. Warto jednak poznać je bliżej, tym bardziej, że niektóre z nich mogą zniknąć.


Na szlaku zabytków

 

W grupie zabytków przemysłowych województwa śląskiego pierwsze skrzypce grają obiekty związane z górnictwem. To one właśnie stanowią najliczniejszą grupę, co widać na przykładzie Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego, którym zarządza Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Obejmuje on 36 obiektów związanych z tradycją górniczą i hutniczą, energetyką, kolejnictwem, łącznością, produkcją wody oraz przemysłem spożywczym. W tym gronie 14 zabytków jest związanych z branżą górniczą. Reprezentują zarówno górnictwo węgla kamiennego, jak i górnictwo rud i kruszców. Szlak ma spełniać przede wszystkim funkcję turystyczną, co powoduje, że nie wszystkie cenne zabytki przemysłowe mogły się na nim znaleźć.


- W moim przekonaniu ta szeroka reprezentacja obiektów pogórniczych na szlaku bierze się stąd, że była to dominująca gałąź przemysłu. Te obiekty najwcześniej zaczęto postrzegać jako budowle o wartościach zabytkowych ze względu na to, że dość szybko pojawiły się zagrożenia w postaci likwidacji i przekształceń w polskim górnictwie. Działania te postawiły ludzi zajmujących się ochroną dziedzictwa przed poważnym problemem. Czasami były to likwidacje do „gołej ziemi”, zakładano, że obiekt musi zniknąć w całości. Ponadto czas, gdy dokonywały się przekształcenia, nie sprzyjał inwestycjom. Dlatego wiele prób utrzymania tych obiektów kończyło się niepowodzeniem – mówi Barbara Klajmon, Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków.Po czym dodaje: - Obecnie jest z tym trochę lepiej, ponieważ pojawiła się pewna moda na adaptację obiektów poprzemysłowych. Niestety, nie wszystkie z nich nadają się do zachowania i utrzymania.

 


Prywatni inwestorzy i gminy

 

Centrum handlowe Silesia City Center, Galeria Szyb Wilson czy Szyb Maciej to tylko niektóre przykłady rewitalizacji pogórniczych obiektów. W przypadku Silesii w skład nowoczesnego kompleksu weszły obiekty byłej kopalni Gottwald. Zabytkowa wieża szybu Jerzy jest symbolem centrum oraz elementem łączącym przeszłość z przyszłością.


Zdecydowanie inny, mniej komercyjny wymiar mają Galeria Szyb Wilson oraz Szyb Maciej, które znalazły się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Galeria powstała w 2001 r. z inicjatywy Johanna Brosa, Moniki Pacy oraz Janusza Kuźmicza-Kuźmińskiego. Znajduje się na terenach po kopalni Wieczorek i jest największą polską prywatną galerią sztuki. Szyb Maciej to jedyny obiekt z wymienionego grona, w którym naprawdę żywa jest górnicza tradycja. Podczas zwiedzania można dowiedzieć się, jak działała kopalnia. Szyb należał kiedyś do kopalni Concordia, a później do kopalni Pstrowski. W połowie lat 90. XX wieku kupiła go spółka Demex z Zabrza. Jej współwłaściciel, Zbigniew Barecki, jest od wielu lat związany z górnictwem. W połowie kwietnia maszynownia szybu Maciej została uznana przez ministra kultury za najlepiej zaadaptowany na potrzeby ekspozycyjne obiekt w Polsce.


Przedstawione zabytki mają ważną wspólną cechę. Funkcjonują dzięki nakładom poniesionym przez prywatnych inwestorów, którzy zauważyli w nich potencjał. Jak wygląda jednak stosunek gmin do pogórniczych obiektów?


- Gminy do tego dziedzictwa odnoszą się różnie. Są przykłady współpracy czy nawet ogromnego zaangażowania w ratowanie tych obiektów. Najlepszym przykładem w naszym województwie jest Zabrze. Strategia rozwoju tego miasta i jego promocji jest oparta właśnie na górniczym dziedzictwie. Co ważne, jest to bardzo konsekwentnie realizowane. Jako drugi przykład mogę wymienić Katowice. Działania miasta koncentrowały się na wsparciu osiedla Nikiszowiec, aby wpisać je na listę Pomników Historii - mówi Barbara Klajmon.


- Warto zaznaczyć, że na przestrzeni ostatnich lat zmieniło się także podejście spółek zarządzających mieniem górniczym. Teraz zupełnie inaczej rozmawia się na temat likwidacji obiektów. Zarządy spółek rozumieją, że polityka, według której ma zostać pusty plac z wyrównaną ziemią, jest nie do przyjęcia - stwierdza Klajmon.


Czerwona cegła familoków

 

W górnicze dziedzictwo wpisuje się nie tylko pokopalniana infrastruktura. Na liście zabytków województwa śląskiego swoje miejsce mają także osiedla robotnicze, które znajdują się w zasadzie w większości śląskich miast. Sztandarowymi przykładami kolonii robotniczych są katowickie osiedla Nikiszowiec i Giszowiec, które także znalazły się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.


- Kiedyś mówiło się, że Śląsk poznaje się po czerwonej cegle familoków. Nagromadzenie tego typu osiedli patronackich jest w skali Polski wyjątkowe. Spora część z nich jest wpisana do rejestru zabytków. To nie tylko Giszowiec i Nikiszowiec, choć to właśnie te dwa osiedla są najbardziej medialne. Ale takich osiedli jest naprawdę mnóstwo, jak choćby Kolonia Zgorzelec, Bytom-Bobrek, Rokitnica i wiele innych. Są one rozrzucone po całym obszarze województwa - mówi Barbara Klajmon.


- Nieodłącznym elementem związanym z górniczymi zabytkami jest kultura górnicza. Wydobywanie węgla wiązało się z pewnymi zwyczajami i obyczajami, które najtrudniej jest uratować przed zapomnieniem. Dlatego osiedlach robotnicze są magicznymi miejscami, bo tam ta tradycja jest jeszcze obecna. O tym także powinno się mówić, póki nie jest za późno - dodaje Klajmon.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Elka park slaski

Siedem atrakcji i jeden bilet. TAURON Park Śląski rusza z ofertą Biletu Wspólnego 2026

Aktywny wypoczynek, rodzinna rodzinna rozrywka i obcowanie z naturą - jeden bilet daje dostęp do siedmiu wyjątkowych miejsc. TAURON Park Śląski rusza z ofertą „Biletu Wspólnego 2026”.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży. Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.

Państwowi giganci połączą siły? Coraz bliżej tego związku

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun jest przekonany, że prace dotyczące transakcji PZU i Banku Pekao będą kontynuowane. Podkreślił jednocześnie, że istotne w tej reorganizacji jest zabezpieczenie pozycji Skarbu Państwa jako właściciela tych spółek.