To cud, że transport kolejowy jeszcze funkcjonuje

fot: Jarosław Galusek/ARC

Fatalny stan infrastruktury kolejowej nie sprawia, że koszty transportu węgla maleją...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zły stan infrastruktury kolejowej utrudnia prowadzenie w Polsce działalności przewozowej - uważają przewoźnicy kolejowi. W badaniu przeprowadzonym przez Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych wskazano 17 tras, które kwalifikują się do szybkiej naprawy. Modernizacje linii wloką się jeszcze dłużej niż budowa autostrad. Przewoźnicy nie mają problemów zaledwie z jedną trzecią sieci.

Są to m.in.:
• linia 131, czyli tzw. magistrala węglowa - połączenie Górnego Śląska z Gdynią,
• linia 137 Katowice-Legnica, umożliwiająca wywóz kruszyw z kopalni na Dolnym Śląsku,
• linia 273 Wrocław-Szczecin łącząca Dolny Śląsk z portami w Szczecinie i Świnoujściu,
• linia 8 Warszawa-Kraków,
• linia 132 Bytom-Wrocław,
• linia nr 2 Warszawa-Terespol.

Jak wyjaśnił w poniedziałek 21 maja dziennikarzom prezes Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych Rafał Milczarski, w badaniu uczestniczyło 12 licencjonowanych przewoźników kolejowych - 3 pasażerskich skupiających ponad 92 proc. rynku i 9 towarowych, o łącznym udziale w rynku wynoszącym 95 proc. Sondaż przeprowadzono w grudniu ub.r. i styczniu br.

- Mamy wrażenie, że raport, który powstał na podstawie tego badania, obiektywnie odzwierciedla opinię użytkowników infrastruktury kolejowej na temat jej stanu - powiedział Milczarski. - Ten raport jest też wołaniem o to, by chociaż przywrócić polskim liniom kolejowym parametry, do których zostały zaprojektowane.

Ankietowani przewoźnicy wskazali 459 "wąskich gardeł", z czego
• 72 wskazania odnosiły się do konkretnych punktów na sieci,
• 274 - większych odcinków,
• 113 - do całych linii.

Łącznie przewoźnicy zgłosili zastrzeżenia do ponad 11,7 tys. km linii. Łącznie PKP PLK zarządza siecią o długości ok. 19 tys. km.

- To oznacza, że przewoźnicy nie mają problemów zaledwie z jedną trzecią sieci, a ponad 60 proc. budzi mniejsze lub większe zastrzeżenia - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami ekspert rynku transportowego dr Jakub Majewski. - Przewoźnicy jako problematyczne na ogół wskazywali te same miejsca i odcinki, co oznacza, że choć na co dzień ze sobą konkurują, to napotykają na te same bariery w prowadzeniu działalności.

Przewoźnicy najczęściej wskazywali na ograniczenia prędkości, ograniczenia w przepustowości linii, ograniczenia dopuszczalnych nacisków na oś, ograniczenia dotyczące dopuszczalnej długości składów, czy to, że część linii nie jest zelektryfikowana.

Jak przyznał Majewski, modernizacje linii są w Polsce prowadzone, ale na ogół trwają za długo i są nieproporcjonalnie drogie w stosunku do efektów:

- Modernizacje linii wloką się jeszcze dłużej niż budowa autostrad...

Przypomniał, że Ministerstwo Transportu kilkakrotnie proponowało odejście od kosztownych wielkich projektów modernizacyjnych na rzecz mniejszych inwestycji w rewitalizację linii, które w krótkim czasie przynoszą efekty w postaci likwidacji ograniczeń prędkości i skrócenia czasu przejazdu. Zdaniem przewoźników, pomysł jest dobry i wart poparcia. Zwracają jednak uwagę, że z punktu widzenia przewoźników towarowych znacznie ważniejsze niż podniesienie dopuszczalnej prędkości na torach jest też zwiększenie przepustowości i zwiększenie dopuszczalnych nacisków na oś. Wówczas koleją można byłoby przewozić więcej ładunków niż obecnie.

Milczarski poinformował, że raport został przekazany do Ministerstwa Transportu i PKP PLK. Teraz przewoźnicy zastanawiają się, czy wysłać go Komisji Europejskiej.

Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych powstał w 2009 r. To zrzeszenie kolejowych przedsiębiorstw transportowych i logistycznych, które stawia sobie za cel ochronę wolnej konkurencji rynku kolejowych przewozów towarowych, wspieranie jego liberalizacji oraz reprezentowanie interesów niezależnych przewoźników, zwłaszcza w relacjach z organami władzy publicznej. Do Związku należą m.in. spółki: CTL Logistics, Freightliner PL, Lotos Kolej, Rail Polska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mija rok od zamknięcia estakady w Chorzowie. Czy wrócą tam samochody?

Dokładnie rok temu całkowicie wyłączono z użytku estakadę w Chorzowie. To była reakcja prezydenta miasta na ekspertyzę, która wskazywała, że może dojść do katastrofy. Zgodnie z ekspertyzą uzupełniającą można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch. Ale czy to nastąpi? - W tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła. Dyskutujemy, czy będzie to w ogóle miało sens – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek.

Znana sieć handlowa z poważnymi zarzutami z UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.

Zaawansowane rozwiązania do higieny i ochrony urządzeń w procesach technologicznych

W procesach technologicznych higiena oraz ochrona urządzeń stanowią fundament stabilnej i bezpiecznej produkcji. Firmy, które dążą do maksymalizacji żywotności parku maszynowego, coraz chętniej sięgają po chemiczne rozwiązania o wysokiej selektywności działania. Kluczową rolę odgrywają tu substancje powierzchniowo czynne, ponieważ to one determinują skuteczność usuwania zanieczyszczeń, stabilność formulacji oraz poziom zabezpieczenia konstrukcji przed korozją czy degradacją biologiczną.

Kaucja od butelek może być objęta podatkiem dochodowym

Środki z systemu kaucyjnego mogą być objęte podatkiem, jeśli nie pochodzą ze zwrotu wcześniej zakupionych butelek - poinformowało Ministerstwo Finansów.