Jubileusz w zagłębiu wałbrzyskim

fot: Tomasz Rzeczycki

Repliki wozów z ostatnimi tonami węgla prezentowane są na terenie Starej Kopalni

fot: Tomasz Rzeczycki

Trzydzieści lat temu trzy oddzielne dotąd kopalnie węgla w Wałbrzychu połączone zostały w jedno przedsiębiorstwo pod nazwą Wałbrzyskie Kopalnie Węgla Kamiennego (WKWK). Stało się tak z dniem 1 kwietnia 1993 r. na mocy  decyzji ministra. Odtąd, aż do momentu całkowitej likwidacji, kopalnie: Wałbrzych, Victoria i Thorez stały się oddziałami WKWK. Przy tej okazji zmieniono nazwę KWK Thorez na ZG Julia.

Ten krótki, trwający zaledwie kilka lat epizod zakończenia wydobycia w zagłębiu wałbrzyskim nie został całkowicie zapomniany. Można się o tym przekonać na terenie Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia, zajmującego sporą część zabudowań dawnej KWK Thorez.

- Ważnymi eksponatami związanymi z historią Wałbrzyskich Kopalń Węgla Kamiennego są zakonserwowane wozy urobkowe z historycznymi napisami nawiązującymi do wydobycia ostatniego węgla z zakładów górniczych Julia i Chrobry. Obecnie mieszczą się w hali warsztatów mechanicznych, przez co nie są bezpośrednio narażone na warunki atmosferyczne. Na podstawie historycznych fotografii wykonane zostały również repliki wspomnianych wozów z „ostatnim węglem” z ZG Julia, Chrobry i Victoria. Skład złożony z akumulatorowej lokomotywy elektrycznej Ldag oraz wozów usytuowany jest na terenie zewnętrznym i cieszy się dużą popularnością wśród turystów, którzy często wykonują przy nich pamiątkowe fotografie. Dodatkowymi eksponatami nawiązującymi do WKWK są zaproszenia na karczmy piwne, kufle czy śpiewniki - wylicza Tomasz Czeleń, specjalista w Dziale Marketingu i Promocji Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia w Wałbrzychu.

Funkcjonująca od kilku lat Stara Kopalnia stara się zachować pamięć o dziedzictwie górnictwa węglowego w Wałbrzychu. Jednocześnie teren pokopalniany udostępniany jest na różnorakie wydarzenia kulturalne. Organizowane są też wystawy, np. prezentująca fotografie kopalni z czasów niemieckich. Do najnowszych wystaw należy ta zatytułowana „Przetrwały ukryte w ziemi. Skarb groszy praskich i zabytki archeologiczne”. Tytułowy skarb znaleziony został w 2016 r. na drodze łączącej wałbrzyską dzielnicę Sobięcin z miastem Boguszów-Gorce. Natrafiono wtedy na ponad tysiąc trzysta srebrnych monet z XIV i XV w. Pozostałe zabytki archeologiczne na tej wystawie pochodzą z różnych czasów, począwszy od II wielu p.n.e. Wystawa została udostępniona do zwiedzania 10 marca 2023 r. w pomieszczeniu znajdującym się między wieżami wyciągowymi szybów Julia i Sobótka.

Pamiętając o szeroko pojętej funkcji edukacyjno-muzealnej, Stara Kopalnia nie zapomina o tym, co najistotniejsze dla zwiedzających, a więc o podziemnej trasie turystycznej na terenie zakładu.

- Uzupełnianie wyposażenia podziemnej trasy turystycznej jest procesem długofalowym. W tym roku pracownicy Muzeum Przemysłu i Techniki Parku Wielokulturowego Stara Kopalnia w Wałbrzychu przygotowali postać skarbnika, która pozwala przedstawić ducha kopalni i jego legendę najmłodszym uczestnikom zajęć edukacyjnych oraz turystom podczas zwiedzania kopalni - informuje Tomasz Czeleń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.