Kraj: Nie będzie w tej sprawie zmiany przepisów

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Część teoretyczna ma kosztować 50 zł (dotąd 30 zł), a praktyczna - w zależności od kategorii - 200 zł lub 250 zł (140-200 zł)

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował w wyroku kompetencji starosty do zatrzymania prawa jazdy - przekazało Ministerstwo Infrastruktury. Pytane, czy potrzebna jest zmiana przepisów, odpowiedziało, że prowadzone są ustalenia i jest za wcześnie na określenie dalszego trybu postępowania.

W połowie grudnia Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjny przepis wprowadzony nowelizacją Kodeksu karnego z marca 2015 r., który zobowiązuje starostę - po otrzymaniu informacji od policji - do zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h lub przewożenie niedozwolonej liczby osób. Wyrok już obowiązuje, został opublikowany 19 grudnia w Dzienniku Ustaw.

Rzecznik resortu infrastruktury Szymon Huptyś zaznaczył, że TK nie zakwestionował w wyroku kompetencji starosty do zatrzymania prawa jazdy; wskazał natomiast, że informacja przekazana przez organy kontroli ruchu drogowego nie może być jedyną przesłanką będącą podstawą wydania tej decyzji.

-Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zakwestionowany przepis rozumiany w ten sposób, że jedyną podstawą do wydania decyzji przez starostę o zatrzymaniu prawa jazdy jest wyłącznie informacja organu ruchu drogowego (o ujawnieniu popełnienia czynu będącego podstawą do zatrzymania prawa jazdy) jest niezgodny z Konstytucją RP. Jest to zatem wyrok interpretacyjny, o czym świadczy użyte w sentencji wyroku sformułowanie „rozumiany w ten sposób" - podkreślił Huptyś.

Jak stwierdził, wyrok nie nakłada obowiązku korekty przepisów ustawy o kierujących pojazdami w zakresie zmiany procedury zatrzymywania prawa jazdy za naruszenie przepisów prawa. Nakłada on jednak obowiązek przeprowadzenia przez starostę postępowania administracyjnego, którego celem jest wszechstronne zbadanie przez organ stanu faktycznego - dodał.

Na pytanie, czy są obawy, że po wyroku TK kierowcy będą kwestionować przepisy i czy należy je zmienić, Huptyś odpowiedział, że obecnie są prowadzone ustalenia m.in. z przedstawicielami MSWiA, policji oraz władz samorządowych. Na tym etapie jest jeszcze za wcześnie na szczegółowe określenie dalszego trybu postępowania, w tym ewentualnych zmian prawnych - poinformował.

Wcześniej wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł powiedział, że nie będzie w tej sprawie zmiany przepisów. Nie musimy nic zmieniać, ponieważ Trybunał nie oczekuje zmiany prawa. TK oczekuje od starostów, aby zmienili praktykę. Oznacza to, że starostowie przed wydaniem decyzji będą musieli odbierać stanowisko w sprawie zdarzenia od kierującego pojazdem i od policji - zaznaczył Warchoł.

Innego zdania jest Związek Powiatów Polskich, według którego należy znowelizować przepisy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.