Brytyjska prasa dostrzegła to, co zapowiadali od miesięcy polscy eksperci ekonomiczni: praca w Anglii przestała być dla Polaków tak kusząca jak tuż po naszym wejściu do Unii Europejskiej - czytamy w \"Dzienniku\".
Analitycy rynku pracy, z którym rozmawiał \"Dziennik\", mówią: recesja i spadek wartości funta w stosunku do złotówki sprawia, że praca na Wyspach nie jest już dla nas tak opłacalna. - Średnia kwota wysyłana z Wielkiej Brytanii do Polski to 500 funtów miesięcznie. Kilka lat temu w Polsce była to równowartość 3500 złotych, teraz to mniej niż 2500 - mówi Michael Dembinski z Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej. Takie oceny potwierdzają relacje Polaków pracujących za granicą. - W Anglii osiągnąłem już wszystko, co mogłem, mam dobrą pracę w finansach, szefowie mnie cenią - opowiada Szymon Rozbicki, który od kilku miesięcy szuka zajęcia w Polsce. Ale w kraju są moja żona i dziecko, jest też klimat, za którym tęsknię. A koledzy mówią mi, że mogę zarobić tyle samo co na Wyspach - tłumaczy.
Według psychologa biznesu Jacka Santorskiego, na decyzje o powrotach wpływ mają też różnice kulturowe, również te dotyczące życia w korporacji. \"Tam są inne reguły, wielu gorzej się w nich odnajduje\" - mówi. Potwierdzeniem jego słów jest przykład Pawła Małolepszego, który od dwóch lat pracuje w Anglii w sklepie z alkoholem i wciąż pamięta, że jest obcokrajowcem. \"Polacy, którzy przychodzą do mnie do sklepu, mówią, że nie można się przyzwyczaić do obcego jedzenia, klimatu, zwyczajów. Skoro teraz w kraju można żyć na dobrym poziomie i bez wyrzeczeń, lepiej jest wrócić\" - powiada dziennikowi \"Polska\".
Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.