Teren likwidowanej kopalni Mysłowice zamienił się w plan filmowy

fot: Maciej Dorosiński

Filmowcy szukali postapokaliptycznych plenerów

fot: Maciej Dorosiński

Jak poinformowali przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń w poniedziałek, 3 czerwca, ekipa kręcąca film "Czarny Młyn" zajęła na jeden dzień znaczną część wyburzanego obszaru kopalni Mysłowice. Tym samym krajobraz wyburzanej kopalni zamienił się w plan filmowy.

"Czarny młyn" to film Mariusza Paleja, którego realizację kwotą ponad 2,4 mln zł wsparł Polski Instytut Sztuki Filmowej. Film jest adaptacją przygodowo-fantastycznej powieści grozy dla młodzieży autorstwa Marcina Szczygielskiego. To historia kilkorga dzieci mieszkających w małym miasteczku, gdzie któregoś dnia dochodzi do awarii w fabryce i znikają wszyscy dorośli. Producentem filmu jest TFP Sp. z o.o.

Jak poinformowali przedstawiciele SRK jednym z poważniejszych problemów organizacyjnych dla ekipy filmowej  było znalezienie dostępnych terenów, bo firmom prowadzącym wyburzenia, jak i właścicielom terenów zależy najbardziej na szybkim usuwaniu gruzu i złomu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.