Ten tydzień będzie stał pod znakiem wzrostu cen ropy naftowej i złota

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wśród dużych nabywców złota w ub. roku był NBP, który kupił ok. 90 ton

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Najsilniej na amerykańsko-izraelski atak na Iran zareagują rynki surowcowe - powiedział PAP strateg banku PKO BP Mirosław Budzicki. Jego zdaniem na początku tygodnia cena ropy Brent może podskoczyć do 78 dol. za baryłkę, a złoto może wrócić do ceny ze stycznia, gdy kosztowało ok. 5,6 tys. dol.

Od soboty trwa atak USA i Izraela na Iran. Atak rozpoczął się w okresie, gdy nie pracują główne giełdy i rynki surowcowe i walutowe. Jednak - jak powiedział PAP strateg banku PKO BP Mirosław Budzicki - atak już w jakimś stopniu został wyceniony jeszcze przed jego rozpoczęciem.

- To, co się zdarzyło, było w jakimś stopniu spodziewane - mówiło się o tym w mediach, jeszcze w piątek pojawiły się informacje o dość zdecydowanym wycofywaniu personelu dyplomatycznego przez wiele państw z krajów tamtego regionu, o tym że w stronę Bliskiego Wschodu przemieszczane są samoloty i że płynie tam cała armada, wyładowana bronią i amunicją. Na Polymarkecie, czyli platformie służącej do stawiania zakładów, widać było przekonanie, że kwestią jest nie to, czy dojdzie do ataku, tylko kiedy on nastąpi - powiedział ekonomista.

Przypomniał, że rynek całkiem niedawno, bo w czerwcu ubiegłego roku już mierzył się z amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran. Wówczas reakcja była stosunkowo niewielka, ale też siła obecnego ataku i jego cele wydają się być znacznie szersze niż przed rokiem. Toteż może on trwać dłużej i jego wpływ na rynek będzie silniejszy.

- Można odnieść wrażenie, że obecny atak może potrwać jeszcze kilka dni, może około tygodnia, co oznacza, że przed nami nerwowy tydzień. Przed rokiem reakcja rynku na atak trwała zaledwie dzień, teraz na pewno będzie to trwać dłużej - powiedział Mirosław Budzicki. Jego zdaniem najsilniej ten atak odbije się na rynkach surowców. - Efektem ubiegłorocznego ataku był wzrost ceny ropy o ponad 3 proc., czyli o ok. 2-3 dol. - dodał.

Podkreślił, że dużo będzie zależeć od tego, czy w reakcji na atak Iran będzie próbował zablokować cieśninę Ormuz. I choć w jego opinii sama blokada zapewne nie będzie trwać długo, to jednak zapowiedź jej wprowadzenia będzie miała przełożenie na ceny ropy naftowej.

- Obecnie baryłka ropy Brent kosztuje niespełna 73 dol. Myślę, że wzrost do 75 dol. to najmniejszy ruch, jakiego możemy się spodziewać, ale raczej należy oczekiwać wzrostu ceny w okolice szczytów z roku 2023, kiedy to ropa kosztowała w okolicach 78 dol. Możliwe, że po pierwszym silnym ruchu ropa jeszcze podrożeje i możemy zbliżyć się do ok. 80 dol. za baryłkę - powiedział ekonomista PKO BP.

Jego zdaniem również złoto pójdzie w górę. Cena tego kruszcu w piątek wynosiła ok. 5,28 tys. dol. za uncję. Wprawdzie w ostatnim miesiącu złoto znowu zyskiwało na wartości, ale nadal kosztuje ono znacznie mniej niż pod koniec stycznia, kiedy osiągnęło poziom ok. 5,6 tys. dol. za uncję, po czym doszło do mocnej przeceny.

- Myślę, że możemy się spodziewać wzrostu w okolicę szczytów z końca stycznia. Ten ruch - podobnie jak w przypadku ropy naftowej - będzie znacznie silniejszy na początku tygodnia, a potem ewentualnie będzie kontynuowany, jeśli nie pojawią się jakieś informacje o możliwym szybkim rozpoczęciu rozmów z Iranem. Ten tydzień będzie stał pod znakiem wzrostu cen ropy i złota.

W jego opinii reakcja na rynkach akcji i na walutach również się pojawi, ale będzie miała mniejszy zakres, jako że atak nie ma bezpośredniego przełożenia na gospodarkę, a jedynie pośrednie - właśnie przez surowce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dzisiaj zawyją syreny. To nie alarm, a test systemu

W sobotę, 1 sierpnia 2026 r. o godz. 17.00, na terenie województwa śląskiego zostanie przeprowadzony wojewódzki trening systemów wykrywania i alarmowania. Test będzie jednocześnie formą upamiętnienia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.