Tchórzewski: w latach prosperity nie inwestowaliśmy w górnictwo

1421109901 tchorzewski mypis pl

fot: mypis.pl

W oparciu o własne doświadczenia w Ministerstwie Gospodarki były sekretarz stanu punktował błędy rządu względem branży górniczej.

fot: mypis.pl

Jest wielkim nieszczęściem, że w czasie prosperity w górnictwie, kiedy to branża wypracowała 14 mld zł zysku, w Polsce nie było inwestycji w nowe szyby wydobywcze - uważa kandydat na szefa resortu energetyki w rządzie PiS Krzysztof Tchórzewski.

- W Polsce trzeba zmienić filozofię patrzenia na górnictwo. Utarło się stwierdzenie, że to rynek o wszystkim decyduje. Jednak jeśli chodzi o górnictwo węgla kamiennego, to każdorazowo zależy to od tego, czy polityka państwa bierze je poważnie pod uwagę, czy spycha problem na bok - powiedział w czwartek (12 listopada) Tchórzewski.

Jak dodał górnictwo, to specyficzna branża, bo bazuje na zasobach, które po jakimś czasie się wyczerpują, a to z kolei oznacza, że trzeba "od nowa budować przedsiębiorstwo".

- Nie ma najmniejszych szans, by z dochodów kopalni można wybudować nową kopalnię - zauważył. Pytany, czy ma to robić państwo Tchórzewski dodał, że "niekoniecznie". Wskazał na przedsiębiorstwa - które jak mówił - swoje zyski "kierują" na różne przedsięwzięcia.

- Jeśli państwo zabierze zyski z energetyki i bierze dywidendę, co często się zdarza, i przeznaczy je na węgiel, to energetyka będzie miała węgiel, a to są obiegi zamknięte - podkreślił polityk PiS.

Jego zdaniem, w latach 2008-2015, w czasach prosperity w branży, kiedy to jej zysk wyniósł 14 mld zł można było wywiercić 4-5 nowych szybów wydobywczych.

Podał przykład kopalni "Bogdanka", w której węgiel wydobywa się z głębokości "kilkadziesiąt - kilkaset metrów". - To dobra kopalnia, bo jest młoda; jak można porównać jej koszty z kopalniami, w których węgiel wydobywa się z głębokości 800 m. i w których są trzykilometrowe korytarze, którymi górnicy dochodzą do ścian wydobywczych - pytał. Jak podkreślił koszty klimatyzacji, czy zabezpieczeń takich kopalni są ogromne.

Przyszły szef resortu energetyki zwrócił też uwagę, że choć na światowych rynkach jest tańszy węgiel, to nie oznacza, że mamy zagwarantowane jego stałe ceny i stałe dostawy.

Poza tym - jak mówił - w naszym górnictwie, przestrzegane są zarówno polskie jak i unijne przepisy dotyczące m.in. praw pracowniczych. Tymczasem - podkreślił - dla polskiego węgla konkurencyjny jest np. surowiec z Rosji, który bywa, że jest wydobywany przez więźniów w łagrach. - Czy ci ludzie dostają za to pieniądze? Tam więzień musi pracować, i rząd z tego korzysta i mówi "mamy najtańszy węgiel" - powiedział Tchórzewski.

Przyszły minister nie chciał ujawnić szczegółów planu dla górnictwa. - To kwestia negocjacji, nie przedstawię żadnej koncepcji, przed spotkaniami ze strona związkami zawodowymi i związkami pracodawców - oświadczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.