Tauron wspomógł pacjentów oddziałów onkologicznych

fot: ARC

Tauron jednoznacznie zdementował informacje podane w mediach

fot: ARC

Tauron wsparł działanie Narodowego Instytutu Onkologii. Przed wejściem do budynków w Gliwicach i Krakowie firma postawiła namioty, które pozwalają na oczekiwanie na przyjęcie do szpitala w dobrych warunkach - poinformowali przedstawiciele spółki w komunikacie.

Pandemia koronawirusa wydłużyła czas oczekiwania na przyjęcia do szpitali. Najdotkliwiej odczuwają to pacjenci onkologiczni, którzy dotychczas na rejestrację i test na obecność koronawirusa oczekiwać musieli na zewnątrz, często przy niekorzystnych warunkach pogodowych. Dzięki współpracy Narodowego Instytutu Onkologii oraz Taurona sytuacja uległa poprawie. Teraz przed oddziałami Instytutu w Gliwicach i Krakowie firma postawiła dla pacjentów specjalne namioty.

– Tauron od zawsze działa na rzecz społeczności lokalnych. Sytuacja osób chorych na nowotwory jest w obecnym czasie szczególnie dramatyczna, dlatego bez wahania odpowiedzieliśmy na apel zarządu Narodowego Instytutu Onkologii. Cieszymy się z kolejnej udanej współpracy. Jeszcze wiosną, w trakcie pierwszej fali pandemii, przekazaliśmy szpitalowi maseczki ochronne – mówi Łukasz Zimnoch, rzecznik prasowy Tauron Polska Energia.

Ze względu na wydłużony czas trwania procedur związanych z przyjmowaniem chorych, namioty służą jako poczekalnie, osłaniając oczekujących przed deszczem, wiatrem i zimnem. Będą oddane do użytku szpitali tak długo, jak tylko wymagać będzie tego sytuacja.

– Jest takie powiedzenie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. W tym przypadku również się to sprawdziło. Tauronowi nie jest obojętny los pacjentów onkologicznych, dla których pandemia jest szczególnie dotkliwa. Dzięki tej firmie mogą w godnych warunkach czekać na wykonanie badania w kierunku SARS-CoV-2 przed przyjęciem do naszego szpitala. Dziękujemy w ich i naszym imieniu – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Składowski, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach i Krakowie.

Służba zdrowia ze wsparciem Taurona

Tauron aktywnie włącza się w walkę z drugą falą pandemii koronawirusa. W połowie listopada firma oddała w ręce służb medycznych tymczasowy szpital w Krynicy-Zdroju. Prace wykonane przez Tauron dotyczyły adaptacji budynku oraz przeprowadzenia niezbędnych prac budowlanych i modernizacyjnych na jego terenie. Najtrudniejszym zdaniem było wykonanie instalacji tlenowej na pięciu kondygnacjach. Prace zostały wykonane dzięki zaangażowaniu pracowników Tauron Dystrybucji, a także kadry medycznej i pracowników Szpitala Wojskowego oraz szpitala im. J. Dietla.

Do walki z epidemią włączyli się też pracownicy Grupy. Górnicy Taurona podczas 15 akcji charytatywnych przeprowadzonych od początku roku oddali już ponad 320 litrów krwi. To realna pomoc dla szpitali na Śląsku i w Małopolsce, które od początku trwania pandemii apelują o oddawanie krwi, której coraz częściej brakuje w bankach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.