Tauron utrzymał stabilną sytuację finansową i zanotował wzrost przychodów

1545948595 elektrownia jaworzno tauron

fot: Tauron PE

Docelowo PFR objemie ok. 14 proc. udziałów w nowym bloku węglowym w Jaworznie przez spółkę celową NJGT

fot: Tauron PE

Na wyniki finansowe grupy Tauron z 2018 r. wpływ miały przede wszystkim wydarzenia jednorazowe - odpisy i rezerwa. Bez nich wyniki są zgodne z oczekiwaniami rynku - poinformował w czwartek, 4 kwietnia, prezes Taurona Filip Grzegorczyk.

- Kluczowe parametry z 2018 r., po oczyszczeniu ze zdarzeń jednorazowych są zgodne z oczekiwaniami rynku i planami, utrzymaliśmy stabilną sytuację finansową i 4-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży - powiedział Grzegorczyk na konferencji prasowej.

Zysk netto grupy Tauron w 2018 r. wyniósł 207 mln zł wobec 1 mld 383 mln zł przed rokiem, zysk EBITDA (zysk operacyjny przed opodatkowaniem i amortyzacją) 3,37 mld zł wobec 3,62 mld zł przed rokiem, a przychody sięgnęły 18,12 mld zł wobec 17,4 mld zł w 2017 r.

Jak wyjaśnił prezes, zdarzenia jednorazowe, obciążające wynik netto to odpisy z tytułu utraty wartości aktywów, przede wszystkim w segmencie wytwarzania energii oraz 214 mln rezerwy, utworzonej w związku z potencjalnym efektem ustawy o cenach prądu.

- Spółka liczy, że rozporządzenie do ustawy o cenach prądu będzie neutralne dla sytuacji finansowej grupy - podkreślił wiceprezes ds. finansowych Marek Wadowski.

Jak dodał, kiedy pojawi się ostateczna forma rozporządzenia wraz z danymi, umożliwiającymi wyliczenie poziomu rekompensat, Tauron zamierza skorygować rezerwę. Wadowski wyjaśnił, że rezerwa została utworzona na potrzeby pokrycia ewentualnych strat w obszarze taryfy G (gospodarstw domowych).

- Gdyby nie odpisy na aktywach, zysk netto byłby na poziomie 900 mln - zaznaczył Grzegorczyk.

Odpisy na wytwarzaniu wyniosły 467 mln zł. Tauron przypomniał jednocześnie, że w 2018 r. odwrócił odpisy na farmach wiatrowych. Wytwarzanie z węgla cały czas pozostaje pod presją wysokich cen uprawnień do emisji CO2, OZE, w tym wiatraki mają znacznie lepsze perspektywy niż źródła konwencjonalne - podkreślali prezesi.

Co prawda w 2018 r. produkcja z aktywów OZE Taurona była niższa o 25 proc., niż w 2017 r., jednak jest to efekt przede wszystkim słabego wiatru w zeszłym roku. Początek tego roku jest znacznie lepszy jeśli chodzi o produkcję z wiatru - zaznaczyli szefowie spółki.

W zeszłym roku kopalnie nalężące do Taurona wydobyły o 1,4 mln t węgla mniej niż w 2017 r., co oznacza spadek o 22 proc. Segment wydobycia wymaga inwestycji, zakładamy, że wydobycie w tym roku będzie rosnąć, ale niewykluczone, że EBITDA segmentu dalej będzie ujemna - ocenił Wadowski. Grzegorczyk przypomniał, że Tauron buduje nowy poziom wydobywczy z Zakładzie Górniczym Janina, nowy szyb w ZG Sobieski i prowadzi program inwestycyjny w GZ Brzeszcze.

Inwestycje w 2019 r. mają wynieść miedzy 4 a 5 mld zł. Tak szeroki margines spółka tłumaczy możliwością zmniejszenia kosztów niektórych przedsięwzięć, np. dostosowania źródeł do nowych standardów emisji BAT, nie wiadomo też, czy niektóre inwestycje dojdą do skutku - np. planowana akwizycja farm wiatrowych za kilkaset mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.