Tauron przywrócił już dostawy prądu do ponad 100 tys. klientów

fot: Krystian Krawczyk

Sprzedawcy energii powinni przekazywać prezesowi URE informacje o każdej zmianie oferty sprzedaży energii

fot: Krystian Krawczyk

Spółka Tauron Dystrybucja przywróciła od niedzieli zasilanie do ponad 100 tys. odbiorców; w czwartek po południu liczba odbiorców bez dostaw energii wynosiła jeszcze ok. 12 tys. - przekazała rzeczniczka spółki Renata Szczepaniak.

Jak zaznaczyła, w ciągu ostatniej doby energetycy Tauronu Dystrybucji przywrócili zasilanie 7 tys. klientów.

Szczepaniak zobrazowała, że w krytycznym momencie, w niedzielę 15 września, bez prądu było ponad 100 tys. klientów spółki. W kolejnych dniach energetycy przywrócili zasilanie do zdecydowanej większości z nich, jednak wraz z przesuwającą się wodą powstawały nowe uszkodzenia sieci i konieczność wyłączania infrastruktury.

Cały czas setki brygad technicznych, pogotowia energetycznego, serwisu Tauron Dystrybucji, wzmocnione zespołami i sprzętem z pozostałych oddziałów firmy, pracują w terenie. Kiedy opada woda, pojawiają się energetycy ze sprzętem i determinacją - zadeklarował w informacji przesłanej przez Szczepaniak wiceprezes spółki Maciej Mróz.

W rejonie Wałbrzycha od środy energetycy przywrócili zasilanie 2,5 tys. klientów z obszarów: Nowa Ruda, Przyłek i Bardo oraz do ponad 300 klientów z Lądka Zdroju i Stronia Śląskiego. Są to tereny, na które, ze względu na zerwane drogi i mosty, energetycy mogą dotrzeć dopiero od dwóch dni.

Do pracy tam w czwartek skierowano dodatkowe brygady elektromonterów i mistrzów z innych oddziałów oraz pracowników firm zewnętrznych, a także pięć agregatów prądotwórczych, które pozwolą przywrócić dostawy energii elektrycznej kolejnym klientom. Łącznie na obszarze oddziału w Wałbrzychu pracuje w czwartek 220 elektromonterów Tauronu Dystrybucji i pracownicy z sześciu firmy zewnętrznych.

Na Opolszczyźnie, w miejscowościach, przez które fala powodziowa już przeszła, energetycy przywrócili zasilanie w Prudniku, Paczkowie i częściach Nysy oraz Głuchołaz. W ciągu doby zasilanie odzyskały blisko 3 tys. klientów. Prace trwają w Głuchołazach, Branicach i części Nysy. Energetycy nadal nie mogą dotrzeć np. do Brzegu. Do Lewina Brzeskiego dopływają pontonami. W tych terenach pracuje blisko 200 elektromonterów.

W okolicach Jeleniej Góry zasilanie wróciło do: Lubania, Kamiennej Góry, Mysłakowic, Cieplic. Częściowo, z uwagi na konieczność dalszego odpompowania wody, dostawy energii wróciły do Wlenia, a w Bolesławcu część odbiorców otrzymuje energię z agregatu. W środę prace trwały m.in. na Osiedlu Robotniczym w Jeleniej Górze, w Pilchowicach i we Wleniu. Energetycy odpompowują wodę z zalanych stacji, osuszają je i czyszczą urządzenia. Tam, gdzie sieć jest uszkodzona, firma stara się zasilić mieszkańców z agregatów.

Fala powodziowa przechodzi obecnie przez teren oddziału we Wrocławiu. Tam stosowane są wyłączenia prewencyjne - w miejscach, w których spodziewana jest woda lub gdzie woda zalega i nie została odpompowana.

Od poniedziałku w Oławie jest wyłączona stacja Zwierzyniec duży, zasilająca 123 klientów. Stacja wraz z wieloma złączami jest pod wodą. W czwartek częściowo zalane zostały kolejne trzy stacje. Mimo wysokiego poziomu wody ekipy techniczne starają się dotrzeć do dwóch z nich, aby zasilić część klientów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.