Tarnowskie Góry: Sztolnia Czarnego Pstrąga działa już 61 lat

fot: Tomasz Rzeczycki

Rotunda szybu Ewa od 61 lat służy turystom zwiedzającym tarnogórskie podziemia

fot: Tomasz Rzeczycki

W sobotę, 15 września, przypada sześćdziesiąta pierwsza rocznica uruchomienia podziemnej trasy turystycznej w Tarnowskich Górach. Tego dnia w 1957 r. pierwsi turyści przepłynęli fragmentem Sztolni Czarnego Pstrąga. Nie będzie z tej okazji żadnych uroczystości.

- Rok temu była okrągła rocznica i wtedy świętowaliśmy - powiedział Grzegorz Rudnicki, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, zarządzającego obiektem.

Sześćdziesiąte pierwsze urodziny Sztolni Czarnego Pstrąga przebiegną więc na roboczo. Tego dnia turyści mogą ją zwiedzać w godzinach od 10 do 16. Zwiedzanie polega na zejściu schodami jednym z dwu dostępnych szybów - szybem Sylwester lub Ewa, po czym następuje przepłynięcie z przewodnikiem podziemnego odcinka łodziami i wyjście na powierzchnię drugim szybem.

Sztolnia Czarnego Pstrąga jest najstarszą trasą podziemną na Górnym Śląsku. Znajduje się w zachodniej części Tarnowskich Gór, w reptowskim parku. Podróż łódką odbyli w niej m.in. w 1958 r. sekretarz Komitetu Centralnego PZPR Edward Gierek, w 1969 r. późniejszy premier Niemieckiej Republiki Demokratycznej Horst Sindermann, a w 2000 r. prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski.

Największym zainteresowaniem cieszyła się pod koniec XX wieku - w 1994 r. zwiedziło ją 63 689 turystów. W 2017 r. frekwencja była wyraźnie niższa, sztolnią przepłynęło ponad 41 tysięcy osób. Od ponad ćwierć wieku sztolnia posiada w mieście konkurencję z postaci Kopalni Zabytkowej Srebra, która przyciąga większą liczbę zwiedzających - w ubiegłym roku było ich tam 90 tysięcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.