Tanieje miedź na giełdzie w Londynie

Ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie spadają, to wynik obaw, że amerykański Fed rozpocznie wygaszanie programu QE, wspierającego wzrost gospodarczy - podali w poniedziałek maklerzy. Dodali, że dalsze spadki cen miedzi mogą być ograniczone.

Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME kosztuje 7 tys. 68 dol. za tonę, po spadku o 0,4 proc.

Na Comex w Nowym Jorku za funt miedzi w dostawach na grudzień trzeba zapłacić 3,2215 dol.

Miedź w dostawach na luty na giełdzie metali w Szanghaju zdrożała o 0,5 proc., do 50 tys. 740 juanów za tonę (8 tys. 328 dol.).

Kaname Gokon z Okato Shoji w Tokio uważa, że sygnały o poprawie kondycji amerykańskiej gospodarki mogą być dla banku centralnego USA (Fed-u) argumentem, by wcześniej rozpocząć wygaszanie programu wspierającego wzrost gospodarczy.

Dodał, że "dalsze spadki cen miedzi mogą być ograniczone, bo maleją zapasy metalu monitorowane przez giełdy w Londynie i Szanghaju".

Gokon zwrócił też uwagę, że słabnie napięcie geopolityczne po informacji o zawarciu porozumienia ws. irańskiego programu nuklearnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

Saługa: Naszą ambicją jest, żeby przemysł nadal był na Śląsku

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa stwierdził, że śląski przemysł musi dostosować się do pędzącego świata.

Huta Częstochowa zakończyła remonty i uruchomiła już produkcję zbrojeniową

Huta Częstochowa zakończyła prowadzone od maja tzw. remonty średnie stalowni oraz walcowni i przywraca pełną produkcję - poinformował  prezes huty Adrian Sienicki. Zaznaczył, że huta uruchomiła już produkcję zbrojeniową.

Studenci w Koksowni Przyjaźń. Zobaczyli mieszankę wsadową i baterie koksownicze

Jaką drogę musi pokonać bryła węgla, aby stała się jednym z najważniejszych surowców dla światowego hutnictwa? Odpowiedź na to pytanie poznawali studenci Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego podczas wizyty w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej należącej do JSW Koks.