Taniejące surowce napędzają deflację

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wahania naszej waluty były niewielkie, a złoty zachował przedział między 4,10 a 4,12 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

Powrót Polski na ścieżkę inflacji potrwa dłużej, niż początkowo zakładano - ocenia Adam Czerniak z Polityki Insight. Jesienna projekcja NBP zakładała, że wzrost cen nastąpi już na początku 2016 r. Tymczasem z powodu taniejących surowców prawdopodobnie jeszcze przez cały I kwartał panować będzie deflacja.

Czynnikiem stymulującym wzrost cen może być natomiast wysoki kurs złotego wobec euro. Jeśli obecne poziomy utrzymają się jeszcze przez jakiś czas, to rosnące koszty importu doprowadzą do powrotu inflacji.

- To, jak długo będzie się jeszcze utrzymywać deflacja w tym roku, zależy od trzech czynników. Po pierwsze od sytuacji na rynku ropy naftowej, po drugie od tego, jak będzie się zmieniał kurs złotego, a po trzecie od tego, jakie będą warunki atmosferyczne w Polsce na początku zbiorów owoców wczesnych, czyli w kwietniu, maju, a także w czerwcu -ocenia Adam Czerniak, główny ekonomista Polityki Insight.

Ekspert zauważa, że deflacja w naszym kraju może się utrzymać dłużej, niż początkowo zakładano. W listopadzie 2015 r. Narodowy Bank Polski przedstawił projekcję, według której inflacja w polskiej gospodarce powinna się pojawić już na początku bieżącego roku. Bank oczekiwał przy tym, że w 2016 r. przeciętny wzrost cen wyniesie 1,1 procent. Jednak już po ostatnim posiedzeniu RPP prezes Marek Belka przyznał, że głęboko się mylił, co do szybkiego zakończenia spadku cen i że może on potrwać jeszcze kilka miesięcy. Prawdopodobnie więc w marcowej projekcji oczekiwania zostaną obniżone.

Według danych GUS z grudnia 2015 r. w Polsce mieliśmy do czynienia z półprocentową deflacją, licząc rok do roku.

- Patrząc na to, co dzieje się z cenami ropy, można się spodziewać, że ta deflacja potrwa jeszcze trochę dłużej i pewnie do końca I kw. inflacji jeszcze w Polsce nie zobaczymy. A to, co będzie się działo dalej, właśnie zależy od tego, czy ceny ropy odbiją, czy też będą dalej spadały - tłumaczy Adam Czerniak.

Istotny wpływ na poziom cen w gospodarce mają także wahania kursowe, głównie wobec euro. Zdaniem ekonomisty, jeśli kurs pary walutowej euro/złoty przez dłuższy czas utrzyma się w okolicach 4,40-4,50, wówczas inflacja pojawi się nieco szybciej. Powodem będzie nominalny wzrost cen towarów importowanych.

- Jeżeli ten kurs złotego miałby się utrzymać na dotychczasowych poziomach, wówczas pod koniec roku możemy nawet zobaczyć poziom inflacji w okolicach 1,5 procent - przewiduje.

Główny ekonomista Polityki Insight nie obawa się natomiast wybuchu hiperinflacji. Bardziej prawdopodobne jest natomiast, że jeszcze przynajmniej przez 2-3 lata większość wysoko rozwiniętych gospodarek zmagać się będzie z deflacją lub bardzo niską inflacją. Dopiero po tym okresie możliwe jest osiągnięcie szybszego tempa wzrostu cen.

Rozmówca odnosi się także do kwestii wykorzystania przez Narodowy Bank Polski niestandardowych narzędzi polityki monetarnej, takich jak m.in. kupno obligacji skarbowych na rynku wtórnym.

- W obecnej sytuacji nie widzę żadnych powodów do tego, żeby NBP miał luzować politykę pieniężną, czyli właśnie to, co się kolokwialnie nazywa dodrukowywaniem pieniądza. Natomiast oczywiście powinien mieć takie narzędzie do dyspozycji, gdyby sytuacja na rynku finansowym i w realnej gospodarce istotnie się pogorszyła - ocenia.

Czerniak uważa, że w pierwszej kolejności polski bank centralny powinien się skupić na realizowaniu polityki monetarnej za pomocą konwencjonalnych środków, takich jak regulowanie poziomu stóp procentowych. Z wypowiedzi zarówno kończącego swą kadencję prof. Belki, jak i nowo mianowanych członków wynika jednak, że Rada ani z obniżką, ani z podwyżką stóp spieszyć się nie będzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozmowa netTG.pl - odcinek 91 - Konrad Gołota | Wiceminister Aktywów Państwowych. Czy branża zbrojeniowa przejmie pracowników śląskiego przemysłu?

Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych, był gościem studia netTG.pl w czasie konferencji "Przemysł dla obronności". W rozmowie mówi o rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego, przechodzeniu specjalistów z innych branż do obronności oraz o nowych miejscach pracy na Śląsku.

Milion samochodów rocznie. Jest plan, jak pomóc polskiej motoryzacji

Powstała Strategia Transformacji Przemysłu Motoryzacyjnego w Polsce do 2035 roku.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.