Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.28 PLN (-4.33%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+1.97%)

ORLEN S.A.

132.84 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.64 PLN (-0.98%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.44 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

24.36 PLN (-1.06%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.95 PLN (-2.37%)

Złoto

4 742.90 USD (+0.86%)

Srebro

74.55 USD (-1.29%)

Ropa naftowa

103.89 USD (+0.28%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.61 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.28 PLN (-4.33%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+1.97%)

ORLEN S.A.

132.84 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.64 PLN (-0.98%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.44 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

24.36 PLN (-1.06%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.95 PLN (-2.37%)

Złoto

4 742.90 USD (+0.86%)

Srebro

74.55 USD (-1.29%)

Ropa naftowa

103.89 USD (+0.28%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.61 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Taniejące surowce napędzają deflację

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wahania naszej waluty były niewielkie, a złoty zachował przedział między 4,10 a 4,12 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

Powrót Polski na ścieżkę inflacji potrwa dłużej, niż początkowo zakładano - ocenia Adam Czerniak z Polityki Insight. Jesienna projekcja NBP zakładała, że wzrost cen nastąpi już na początku 2016 r. Tymczasem z powodu taniejących surowców prawdopodobnie jeszcze przez cały I kwartał panować będzie deflacja.

Czynnikiem stymulującym wzrost cen może być natomiast wysoki kurs złotego wobec euro. Jeśli obecne poziomy utrzymają się jeszcze przez jakiś czas, to rosnące koszty importu doprowadzą do powrotu inflacji.

- To, jak długo będzie się jeszcze utrzymywać deflacja w tym roku, zależy od trzech czynników. Po pierwsze od sytuacji na rynku ropy naftowej, po drugie od tego, jak będzie się zmieniał kurs złotego, a po trzecie od tego, jakie będą warunki atmosferyczne w Polsce na początku zbiorów owoców wczesnych, czyli w kwietniu, maju, a także w czerwcu -ocenia Adam Czerniak, główny ekonomista Polityki Insight.

Ekspert zauważa, że deflacja w naszym kraju może się utrzymać dłużej, niż początkowo zakładano. W listopadzie 2015 r. Narodowy Bank Polski przedstawił projekcję, według której inflacja w polskiej gospodarce powinna się pojawić już na początku bieżącego roku. Bank oczekiwał przy tym, że w 2016 r. przeciętny wzrost cen wyniesie 1,1 procent. Jednak już po ostatnim posiedzeniu RPP prezes Marek Belka przyznał, że głęboko się mylił, co do szybkiego zakończenia spadku cen i że może on potrwać jeszcze kilka miesięcy. Prawdopodobnie więc w marcowej projekcji oczekiwania zostaną obniżone.

Według danych GUS z grudnia 2015 r. w Polsce mieliśmy do czynienia z półprocentową deflacją, licząc rok do roku.

- Patrząc na to, co dzieje się z cenami ropy, można się spodziewać, że ta deflacja potrwa jeszcze trochę dłużej i pewnie do końca I kw. inflacji jeszcze w Polsce nie zobaczymy. A to, co będzie się działo dalej, właśnie zależy od tego, czy ceny ropy odbiją, czy też będą dalej spadały - tłumaczy Adam Czerniak.

Istotny wpływ na poziom cen w gospodarce mają także wahania kursowe, głównie wobec euro. Zdaniem ekonomisty, jeśli kurs pary walutowej euro/złoty przez dłuższy czas utrzyma się w okolicach 4,40-4,50, wówczas inflacja pojawi się nieco szybciej. Powodem będzie nominalny wzrost cen towarów importowanych.

- Jeżeli ten kurs złotego miałby się utrzymać na dotychczasowych poziomach, wówczas pod koniec roku możemy nawet zobaczyć poziom inflacji w okolicach 1,5 procent - przewiduje.

Główny ekonomista Polityki Insight nie obawa się natomiast wybuchu hiperinflacji. Bardziej prawdopodobne jest natomiast, że jeszcze przynajmniej przez 2-3 lata większość wysoko rozwiniętych gospodarek zmagać się będzie z deflacją lub bardzo niską inflacją. Dopiero po tym okresie możliwe jest osiągnięcie szybszego tempa wzrostu cen.

Rozmówca odnosi się także do kwestii wykorzystania przez Narodowy Bank Polski niestandardowych narzędzi polityki monetarnej, takich jak m.in. kupno obligacji skarbowych na rynku wtórnym.

- W obecnej sytuacji nie widzę żadnych powodów do tego, żeby NBP miał luzować politykę pieniężną, czyli właśnie to, co się kolokwialnie nazywa dodrukowywaniem pieniądza. Natomiast oczywiście powinien mieć takie narzędzie do dyspozycji, gdyby sytuacja na rynku finansowym i w realnej gospodarce istotnie się pogorszyła - ocenia.

Czerniak uważa, że w pierwszej kolejności polski bank centralny powinien się skupić na realizowaniu polityki monetarnej za pomocą konwencjonalnych środków, takich jak regulowanie poziomu stóp procentowych. Z wypowiedzi zarówno kończącego swą kadencję prof. Belki, jak i nowo mianowanych członków wynika jednak, że Rada ani z obniżką, ani z podwyżką stóp spieszyć się nie będzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zarządca autostrady A4 Katowice-Kraków: Podwyżka opłat za przejazd nie odzwierciedla kosztów

Wprowadzana od 1 kwietnia podwyżka opłat za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice-Kraków nie odzwierciedla w pełni realnego wzrostu kosztów - napisał w rozesłanym we wtorek oświadczeniu zarządca koncesyjnego odcinka A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska.

Złoto w dół, węgiel w górę!

Cena węgla w portach ARA w marcu sięgnęła już prawie 135 USD za tonę. Złoto oraz inne metale szlachetne – srebro, pallad i platyna zaliczyły z kolei w marcu mocne spadki.

ETS nie jest zły, ale skorygować go warto, by nie przejadać dochodów

System EU ETS nie jest zły, ale wymaga korekty. W związku z planowaną rewizją unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, Instrat – przedstawia propozycje zmian i obala mity narosłe wokół niego. ETS był fundamentem unijnej polityki klimatycznej, jednak wymaga usprawnień, rekalibracji i lepszego zarządzania, aby spełnić zakładane cele.

Prezes ARP: Rozmowy z KGHM o kredycie kupieckim dla Fabryki Przewodów Energetycznych w Będzinie

Fabryka Przewodów Energetycznych w Będzinie ma zamówienia na 100 mln zł, ale potrzebuje dodatkowego kapitału, by odzyskać płynność i móc je realizować - wskazał prezes ARP Bartłomiej Babuśka. Dodał, że trwają rozmowy z KGHM o kredycie kupieckim dla FPE Będzin - kluczowego dostawcy dla energetyki i kolei.