Termin ujednolicenia wynagrodzeń w Polskiej Grupie Górniczej się oddala

fot: Jarosław Galusek/ARC

PGG to największa spółka węglowa w Polsce. Zatrudnia ok. 36 tys. pracowników

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jednolity system wynagradzania w Polskiej Grupie Górniczej, dzięki któremu płace na tych samych stanowiskach we wszystkich kopalniach spółki miały być jednakowe, miał zostać wprowadzony w tym roku. Wiadomo już, że to się nie uda. Kiedy zatem będzie to możliwe?

Różne wynagrodzenia w kopalniach to efekt tego, że zakłady, które trafiły do Polskiej Grupy Górniczej, należały wcześniej do czterech różnych spółek. Od dawna mówiło się o konieczności ujednolicenia systemu płac, tak aby pracownicy na poszczególnych stanowiskach zarabiali tyle samo. Zabiegali o to zwłaszcza przedstawiciele związków zawodowych. Nie chodzi jedynie o sprawiedliwe i równe wynagradzanie załóg w poszczególnych zakładach spółki. W grę wchodzą również kwestie prawne – wymogiem prawa jest, aby w jednej firmie pracownicy za taką samą pracę otrzymywali jednakową płacę. W efekcie Państwowa Inspekcja Pracy wydała już kilka stanowisk, w których nakazuje wprowadzenie jednolitego systemu wynagradzania w spółce.

Intensywne prace nad przygotowaniem jednolitego systemu wynagradzania rozpoczęły się w minionym roku. Początkowo termin jego wprowadzenia wyznaczono na 1 kwietnia br., ale następnie został on przesunięty na 1 lipca. Wydawało się, że związkowcom z poszczególnych organizacji udało się porozumieć w tej sprawie z zarządem spółki i wypracować jednolite zasady wynagradzania. Wąskim gardłem okazało się początkowo przygotowanie programu informatycznego, ale i te problemy udało się pokonać – spółka przygotowała nawet kontrolnie pierwsze paski płacowe już w nowym rozliczeniu.

Na tym jednak prace stanęły. Związkowcy wraz z zarządem ustalili, że nowy system nie zostanie na razie wprowadzony, a przewidziane wcześniej podwyżki wynagrodzeń zostaną zrealizowane poprzez podniesienie stawek osobistego zaszeregowania.

– Ogromna szkoda, że nie udało się wprowadzić jednolitego systemu, ale kiedy przygotowana została symulacja wysokości wynagrodzeń, to okazało się, że rozbieżności pomiędzy stanowiskami i grupami pracowników są zbyt duże i wprowadziłoby to tylko duży chaos. Okazało się, że beneficjentami ujednolicenia wynagrodzeń w takim kształcie byłyby dwie-trzy grupy pracowników. Dlatego trzeba usiąść i skorygować założenia nowego systemu – zaznacza Bogusław Hutek, przewodniczący „Solidarności” w Polskiej Grupie Górniczej oraz szef całej górniczej „S”.

Czy w spółce uda się w ogóle wprowadzić nowy system wynagradzania w najbliższym czasie, a jeśli tak, to kiedy? Zdaniem szefa „Solidarności” w PGG, pierwszym możliwym terminem wprowadzenia ujednoliconego systemu wynagradzania mógłby być 1 stycznia 2024 roku.

– To i tak optymistyczne założenie, bo już obecne prace nad stworzeniem nowego systemu pokazały, że to bardzo duże wyzwanie. Jeśli uda nam się go poprawić, to trzeba będzie znów przeliczyć, ile to będzie kosztowało, i podjąć decyzję – mówi Hutek.

Jak już wcześniej argumentowali przedstawiciele strony związkowej, oprócz kwestii organizacyjnych i wprowadzenia nowego, jednolitego systemu wynagradzania to także konieczność „dosypania” do funduszu wynagrodzeń spółki dodatkowej puli pieniędzy. Jak wskazywali przedstawiciele strony społecznej, żeby stworzyć jeden wspólny regulamin wynagradzania, w niektórych przypadkach wynagrodzenia trzeba będzie podnieść tak, żeby wyrównać płace na tych samych stanowiskach. To oznacza konieczność poniesienia przez pracodawcę dodatkowych kosztów związanych ze zmianą. Według szacunków przedstawionych przez związkowców w minionym roku roczny koszt ujednolicenia wynagrodzeń to wydatek ok. 200-250 mln zł.

PGG to największa spółka węglowa w Polsce. Zatrudnia ok. 36 tys. pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.