W sobotę, 7 stycznia, w LW Bogdanka zginął górnik. To pierwsza śmiertelna ofiara w tym roku. W 2022 r. w kopalniach węgla kamiennego życie straciły 22 osoby

fot: Maciej Dorosiński

W chwili, gdy prowadzona była akcja na Pniówku, w położonej w Jastrzębiu-Zdroju kopalni Zofiówka także doszło do katastrofy

fot: Maciej Dorosiński

7 stycznia, w sobotę, w kopalni Bogdanka zginął 36-letni górnik. Do zdarzenia doszło na polu Stefanów. „Podczas wykonywania prac związanych z obsługą kolejki, na poziomie 990 m, śmierć poniósł 36-letni pracownik spółki” – poinformowano w komunikacie LW Bogdanka. Zmarły miał ponad 10-letnie doświadczenie w pracy pod ziemią, osierocił żonę i dwójkę dzieci.

Śmierć 36-letniego górnika w kopalni Bogdanka to pierwszy śmiertelny wypadek w górnictwie w tym roku.

Ubiegły rok pod względem wypadkowości zapisał się niestety smutnymi zgłoskami w historii polskiego górnictwa. W ciągu minionych 12 miesięcy życie straciło 30 górników, a 12 uległo wypadkom ciężkim. Najgorszy w tym względzie był kwiecień, w którym zginęło 20 górników.

To wtedy miały miejsce katastrofy w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej, czyli w KWK Pniówek i KWK Borynia-Zofiówka ruch Zofiówka. W sumie życie straciło tam 19 pracowników, a siedmiu ma status zaginionych.

Warto odnotować, że w okresie 2020-2021 łączna liczba wypadków śmiertelnych w kopalniach była niższa niż w samym 2022 r. i wyniosła 29 zdarzeń – 13 w 2021 r. i 16 w 2020 r. Jeśli chodzi o wypadki ciężkie, to było ich odpowiednio 9 i 13.

Najwięcej wypadków śmiertelnych w 2022 r. odnotowano w górnictwie węgla kamiennego. W sumie było ich 22. 19 ofiar było pracownikami kopalń, a trzy były zatrudnione w firmach zewnętrznych. Ponadto wszystkie wypadki ciężkie w 2022 r. miały miejsce w kopalniach węgla kamiennego.

W minionym roku w górnictwie miedzi doszło do dwóch wypadków śmiertelnych (w obu zdarzeniach załoga własna), a w górnictwie odkrywkowym do pięciu (trzech pracowników kopalń i dwóch pracowników z firm zewnętrznych). Ponadto jedno zdarzenie ze skutkiem śmiertelnym miało miejsce w tzw. pozostałym górnictwie, jak klasyfikuje to nadzór górniczy.

W okresie styczeń-marzec w polskim górnictwie życie straciły cztery osoby – dwóch pracowników zakładów odkrywkowych (Drahle III i ZG Prostki-Niedźwieckie), jeden w kopalni węgla kamiennego (ruch Jankowice kopalni ROW) i jeden w kopalni miedzi (ZG Rudna). 

20 ofiar w kwietniu
Sytuacja dotycząca liczby wypadków śmiertelnych diametralnie zmieniała się jednak w II kwartale br.

Pierwszy wypadek ze skutkiem śmiertelnym miał miejsce 7 kwietnia w kopalni Olkusz-Pomorzany w Bukownie. Poszkodowany został tam 63-letni elektromonter oddziału elektrycznego.

Ponadto w II kwartale doszło do katastrof, które zwróciły oczy całej Polski na kopalnie należące do JSW. 20 kwietnia w KWK Pniówek doszło do wybuchów metanu. Pierwszy z nich odnotowano 12 minut po północy, w trakcie urabiania kombajnem odcinka ściany przyległego do chodnika N-11. Akcja ratownicza rozpoczęła się o godz. 0.24. W wyznaczonej strefie zagrożenia znajdowało się 42 pracowników, z tego 16 w rejonie ściany N-6. W czasie prowadzonej akcji 39 pracowników udało się wycofać. W ścianie pozostały jednak trzy osoby. Do ich ratowania skierowano trzy zastępy ratownicze. Ok. godziny 3.10 nastąpił drugi wybuch metanu. W zagrożonym rejonie pozostało siedem osób – górnik kombajnista, górnik sekcyjny oraz zastęp ratowniczy. 21 kwietnia o godzinie 19.40 nastąpił kolejny wybuch metanu. Kierownik akcji podjął decyzję o czasowym wyłączeniu rejonu ściany N-6 z sieci wentylacyjnej przy pomocy tam izolacyjnych. Akcja została zakończona 2 maja o godz. 7.43. W wyniku wybuchów metanu dziewięciu pracowników uległo wypadkom śmiertelnym, siedmiu ciężkim, a 26 powodującym czasową niezdolność do pracy. Ponadto w zaizolowanej ścianie N-6 pozostało siedmiu pracowników uznanych za poszukiwanych.

W chwili, gdy prowadzona była akcja na Pniówku, w położonej w Jastrzębiu-Zdroju kopalni Zofiówka także doszło do katastrofy.

23 kwietnia w rejonie chodnika nadścianowego D-4a o godz. 3.39 wystąpił wstrząs o energii 4,0x106 J, który doprowadził do uszkodzenia wyrobiska. Jednocześnie doszło do gwałtownego wydzielenia się metanu. Jak oszacowano, do wyrobisk wydzieliło się około 124 522 m sześc. gazu. O godzinie 3.40 dyspozytor ruchu zakładu górniczego rozpoczął prowadzenie akcji ratowniczej, w ramach której poszukiwano 10 pracowników. Niestety żaden z nich nie przeżył. A czasie akcji trwającej cztery dni zastępy znajdowały ciała kolejnych górników. Działania zakończono 27 kwietnia o godz. 15.50. Po zaistnieniu tąpnięcia, do czasu zakończenia akcji ratowniczej, kopalniana stacja geofizyki górniczej zarejestrowała w rejonie chodnika nadścianowego D-4a kolejne cztery wstrząsy górotworu.

Jak wskazano, przyczyną wypadku zbiorowego było oddziaływanie skutków tąpnięcia na pracowników przebywających w wyrobisku. 

Pierwszy od pięciu lat
W maju w polskim górnictwie nie odnotowano żadnego wypadku śmiertelnego. W czerwcu jednak doszło do zdarzenia w Lubelskim Węglu Bogdanka. Życie stracił tam 35-letni pracownik kopalni, który od 10 lat pracował w górnictwie. 8 czerwca ok. godz. 7.56 doszło do niekontrolowanego wypływu zawodnionego urobku ze zbiornika retencyjnego 5fB w ilości około 280 m sześc. Mężczyzna został nim całkowicie zasypany. Poszkodowanego o godz. 10.40 przetransportowano do bazy ratowniczej. Tam lekarz orzekł jego zgon. Był to pierwszy wypadek śmiertelny w LWB od 2017 r.

W czerwcu życie stracił także mechanik w Kopalni Kruszywa Naturalnego Kamienica Śląska III. Do wypadku doszło 20 czerwca w czasie naprawy koparki. Mężczyzna spadł z wysokości 3,7 m i doznał urazów głowy i nogi. Poszkodowany zmarł 31 sierpnia.

Ostatni wypadek śmiertelny w polskim górnictwie w II kwartale miał miejsce w ZG Polkowice-Sieroszowice, należącym do KGHM Polska Miedź. Tam życie stracił 23-letni pracownik, który pracę w kopalni rozpoczął w marcu br. Do wypadku doszło w komorze maszyn górniczych pod ziemią w rejonie GG 5 szyb SW-1.

W trzecim kwartale w górnictwie doszło do jednego wypadku śmiertelnego. Miał on miejsce 26 sierpnia w ruchu Knurów kopalni Knurów-Szczygłowice. Pod ziemią doszło do opadu skał. Przysypany został 40-letni górnik. W ostatnim kwartale miały miejsce dwa wypadki śmiertelne. 5 października życie w ZG Kostrza Kamieniołom 49A życie stracił 30-letni górnik-skalnik. Natomiast 17 listopada w ZG Rasząg podczas pracy przysypany przez hałdę piasku został 60-letni operator koparki. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.

Orlen zabezpiecza nawet jedną czwartą zapotrzebowania na ropę

Orlen zawarł z Equinorem trzyletnią umowę na dostawy ropy ze złoża Johan Sverdrup na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Dostawy rozpoczną się we wrześniu, a zakontraktowany wolumen może sięgnąć ponad 9 mln ton rocznie, co odpowiada nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania Grupy Orlen na ropę. Surowiec będzie trafiał do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw w regionie.