Czego Wyższy Urząd Górniczy nie robi...
Z WUG jest jak z policją, którą zasadniczo lubi się wtedy, gdy jest potrzebna. Urzędowi nie raz ani dwa dostaje się od tzw. zwykłych górników. Na przykład za to, że wszystko, czego używa się pod ziemią, musi być dopuszczone przez WUG do tego użytkowania.Kowal zawinił, Cygana powiesili. Górnik uważa, że „nie dość, że podstawowe materiały, typu