Kopalnia? Nie na moim podwórku!
Gdzie tylko pojawia się inicjatywa zbudowania zakładu górniczego, tam rodzą się protesty. To dziś reguła. Gdyby uznać, że racja leży wyłącznie po stronie protestujących, trzeba byłoby importować nawet piasek, o węglu i rudach nie wspominając. Dlaczego nowe inwestycje górnicze są na cenzurowanym?