Jeszcze nie wymyśliliśmy nowej nazwy węgla...
Nie jestem z Górnego Śląska i nie wiem, czy moje dzieci będą pracowały w przyszłości w JSW. Ale, gdy patrzę na ludzi, których dzieci za dekadę lub dwie mają pracować w tej spółce, to wiem dobrze, że jeśli dzisiaj nie zadba się o nasze sprawy tutaj w Brukseli, jeśli przegapimy je, to szanse będą mizerne - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą DANIEL OZON, prezes