Węgiel: szykują się spore podwyżki cen

fot: Maciej Dorosiński

Z analizy części technicznej raportu dokonanej przez niezależnych naukowców wynika, że od 15 lat świat znajduje się w okresie stagnacji temperatury, a wzrost temperatury do końca stulecia nie przekroczy 1,5st. C.

fot: Maciej Dorosiński

Przewoźnicy towarowi protestują przeciwko planom zamknięcia CMK dla ruchu towarowego. Podkreślają, że ustalona przez PKP PLK w rozkładzie jazdy na 2014/205 wartość prędkości minimalnej 120 km/h, z którą mogą się poruszać pociągi towarowe, ma charakter uznaniowy. W ich opinii straty wynikłe z tego stanu rzeczy wynikną zarówno po stronie przewoźników, jak i samego zarządcy.

- Ten postulat zgłaszano już wielokrotnie podczas prac Rady Przewoźników. PLK broni swojego stanowiska względami technicznymi - kursowanie pociągów towarowych ma generować ponadnormatywne zużycie nawierzchni torowych. Cięższy pociąg, jadąc z prędkością np. 80 km/h zaczyna stopniowo deformować tory w łukach, obciążenie toru rozkłada się bardziej nierównomiernie. Dodatkowym argumentem jest - w przekonaniu PLK - niższa jakość elementów jezdnych pociągów towarowych, co jeszcze bardziej obciąża tor kolejowy. Po pierwsze - nie przedstawiono dotychczas żadnych argumentów potwierdzających słuszność przyjętego poziomu prędkości minimalnej. Dlaczego 120 km/h a nie np. 150 km/h? Albo dlaczego nie 100 km/h? Z czego wynika wartość dolnej granicy prędkości? Po drugie - celowość traktowania CMK, która czyni tę linię ekskluzywnym szlakiem dedykowanym niemal wyłącznie do ruchu pociągów pasażerskich, w tym zwłaszcza Pendolino, całkowicie zamykając pierwotny cel budowy Centralnej Magistrali Kolejowej. Czy wykorzystany zostanie pełny potencjał ekonomiczny tej linii? Z pewnością nie. Czy remontuje się ją wyłącznie pod potrzeby jednej spółki pasażerskiej? Na podstawie jakiej decyzji strategicznej i przez kogo wydanej? Ile spółek kolejowych w Polsce może dziś dostąpić zaszczytu uruchomienia towarowego przejazdu po głównej linii transportowej? Ile z nich ma techniczne możliwości, by dorównać przyjętym uznaniowo wymaganiom zarządcy sieci? Po trzecie - można przypuszczać, iż PKP PLK straci część przychodów. To jest oczywiste w sytuacji, gdy przewoźnicy nie będą mogli korzystać z najkrótszej i najkorzystniejszej drogi transportu towarów - wylicza Jacek Prześluga, prezes zarządu Fundacji PRO KOLEJ

Fundacja przypomina, że w 2015 r. zamknięte będą: linia kolejowa nr 1 Katowice - Częstochowa - Warszawa (modernizacja odcinka Częstochowa - Koluszki), linia kolejowa nr 8 Warszawa-Radom-Kraków (długo oczekiwana budowa drugiego toru na linii Warka-Radom). Dodatkowo planuje się zamknąć linię nr 4 (CMK) dla ruchu towarowego.

- Te trzy linie łącznie stanowią kręgosłup transportowy na osi Śląsk-Warszawa oraz dla wielu relacji tranzytowych (np. Białoruś-Czechy czy Białoruś-Słowacja). W samym transporcie pomiędzy Warszawą a Śląskiem spokojnie można mówić o co najmniej 15 pociągach dziennie. Rocznie przejeżdża tędy kilka milionów ton ładunków, w tym co najmniej 1,5 mln ton węgla ze śląskich kopalń, zasilających warszawskie elektrociepłownie, ponad 4 mln ton kruszyw z Kielecczyzny na budowy kubaturowe i infrastrukturalne w Warszawie i okolicach, kilkaset tysięcy ton złomu do Huty Warszawa, a także mocno promowany transport intermodalny - kontenery z terminali w Sławkowie, Gliwicach oraz Dąbrowie Górniczej. W zależności od relacji, jak można się domyślać, proponowane będą trasy objazdowe, głównie przez tzw. magistralę węglową (linia 131), a następnie liniami nr 15 oraz 3. Przykładowo dla relacji Zawiercie-Warszawa trasa objazdowa będzie niemal o 30 proc. dłuższa od trasy podstawowej (oczywiście powoduje to istotny wzrost kosztów przewoźników!), a to wszystko i tak przy założeniu, że na trasie objazdowej liniami 131+15+3 wystarczy przepustowości dla dodatkowych 15 pociągów dziennie. To bardzo dużo, a warto pamiętać, że np. linia 15 jest linią jednotorową, co istotnie ogranicza przepustowość - argumentuje Prześluga.

Faktyczne zamknięcie zmodernizowanej wysokim kosztem CMK dla ruchu towarowego może oznaczać dalszą ucieczkę towarów z kolei na drogi, w szczególności w obrębie transportu intermodalnego, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo na drogach oraz koszty ich utrzymania.

Jeśli chodzi o transport węgla, to - zdaniem ekspertów Fundacji PRO KOLEJ - z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, iż koszty związane z objazdami (dłuższa trasa - wyższe opłaty dla PKP PLK, zwiększone zużycie energii trakcyjnej, wolniejszy obrót taboru - wyższe koszty taboru, dodatkowe koszty personelu, itp.) przewoźnicy będą musieli uwzględnić w cenach frachtu dla elektrociepłowni, a te z kolei przerzucą je na swoich klientów podnosząc ceny energii cieplnej oraz prądu dla użytkowników końcowych. Kolej to krwioobieg gospodarki i nie da się nim ręcznie manipulować nie odczuwając konsekwencji w pozostałych sektorach gospodarki.

Ponadto eksperci z dziedziny przewozów towarowych obawiają się, iż casus CMK stanie się wygodnym precedensem, służącym ograniczaniu ruchu towarowego także na innych trasach, np. na linii nr 9 do Gdańska.

Z przebiegu prac Rady Przewoźników wynika jednak, iż te argumenty nie są wystarczająco przekonujące dla zarządcy infrastruktury, czyli PLK.

- Może więc warto pokusić się o działanie z perspektywy PLK dość niekonwencjonalne, ale przyjęte w zachodnich kolejach - o stworzenie zasad korzystania z CMK według transparentnych reguł i WSPÓLNIE z przewoźnikami kolejowymi, jako głównymi partnerami zarządcy. Takie ustalenia powinny odnosić się zarówno do kwestii techniczno-eksploatacyjnych, jak i ekonomicznych, uwzględniając znacznie więcej elementów analizy niż tylko wola i wygoda zarządcy. Warto przeanalizować np. poziom potoków towarowych, koszty eksploatacji i napraw oraz prognozowane przychody PLK przy ograniczeniu prędkości na niższym poziomie, choćby - akceptowalnym przez przewoźników 100 km/h - konkluduje szef Fundacji PKP PLK.

Fundacja PRO KOLEJ proponuje PKP PLK zmianę strategii odnoszącej się do eksploatacji linii CMK. Nocną porą, w dniach mniejszego ruchu pasażerskiego, tą trasą powinno przejeżdżać jak najwięcej pociągów towarowych, by w pełni wykorzystać jej możliwości i przynieść zarządcy odpowiednie dochody, a przewoźników wspomóc w konstruowaniu oferty korzystnej dla docelowych klientów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kamienicy w centrum Zabrza po kopalnię Budryk - spacer z Jerzym Markowskim

Jerzego Markowskiego przedstawiać nie trzeba – dla każdego, kto choć trochę interesuje się górnictwem, to postać absolutnie ikoniczna. Były wiceminister, budowniczy i dyrektor kopalni, ratownik górniczy, założyciel Fundacji Rodzin Górniczych i najczęściej cytowany branżowy ekspert, który przez dekady współdecydował o losach polskiego węgla.

Mają zachować gotowość. Gliwickie zakłady wzmocnią polską zbrojeniówkę

Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” w Gliwicach znalazły się wśród podmiotów objętych systemem zabezpieczenia potrzeb Sił Zbrojnych RP.

Lotnisko Muchowiec z nową płytą postojową i drogami kołowania. Inwestycja za 9,5 mln zł

Na lotnisku Muchowiec w Katowicach trwa kolejny etap modernizacji. Powstają nowa płyta postojowa dla samolotów, dwie drogi kołowania oraz drogi serwisowe. Wartość inwestycji wynosi 9,5 mln zł, a zakończenie prac zaplanowano na pierwszy kwartał 2027 roku.

Kolejne zmiany dla podróżnych na stacji kolejowej Katowice

Pasażerowie, którzy korzystają ze stacji kolejowej Katowice mają do dyspozycji sześć nowych wind. Zyskali dzięki nim łatwiejszy dostęp do kolei.