Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Szukając rud cynku i ołowiu na Jurze...

fot: Wikipedia

Zakłady Górniczo-Hutnicze "Bolesław" - producent cynku oraz produktów pochodnych, zainteresowany nowymi zasobami - nie wykluczają dialogu i ewentualnego paktu z koncesjonariuszem...

fot: Wikipedia

Olza - tym przypadku chodzi nie o rzekę, lecz nazwę projektu - od pierwszych liter Olkusza i Zawiercia - geologicznych prac poszukiwawczych i rozpoznawczych złóż cynku i ołowiu, prowadzonych na terenie obu powiatów przez firmę Rathdowney Polska.

Ewentualność powstania na obrzeżu Jury Krakowsko-Częstochowskiej - jako spodziewane następstwo pomyślnych wyników badań i powodzenia późniejszych zabiegów o koncesję na eksploatację - nowej kopalni nie od dziś rodzi sprzeciwy lokalnych społeczności.

Projekt Olza
jest realizowany przez należącą do kanadyjskiej grupy Rathdowney Resources spółkę Rathdowney Polska w oparciu o trzy poszukiwawczo-rozpoznawcze koncesje.

Pierwszą Ministerstwo Środowiska wydało firmie w maju 2010 r. Po późniejszych postanowieniach organu koncesyjnego ich łączna powierzchnia wynosi obecnie 150 km kw., obejmując części powiatów zawierciańskiego i olkuskiego. Rozciąga się na fragmenty złóż rud cynku i ołowiu "Zawiercie I", "Zawiercie II" i "Rodaki-Rokitno Szlacheckie".

Większość rozpoczętych w połowie 2011 r., kontynuowanych w ubiegłym i planowanych w bieżącym roku wierceń koncentruje się w północno-wschodniej części Zawiercia oraz w Rokitnie Szlacheckim w gminie Łazy.

Od grudnia ub. r. wiertnicy pojawili się również w gminie Klucze. Według najświeższej decyzji koncesyjnej z października 2012 r., firma ma wykonać do 846 otworów wiertniczych o głębokości do 320 m, z ich opróbowaniem, a następnie likwidacją.

Według Barbary Chammas z Rathdowney Polska rezultaty już przeprowadzonych badań są nadzwyczaj zachęcające:

- Wyniki, opracowane na podstawie danych pochodzących z 955 wierceń rdzeniowych - zarówno tych historycznych, wykonanych już przed wielu laty przez Państwowy Instytut Geologiczny, jak i w ramach weryfikującego je programu wierceń Rathdowney Polska - stanowią pierwsze oszacowanie zasobów w świetle aktualnych norm. Tak więc wzdłuż pasa mineralizacji, o łącznej długości około 10 kilometrów i szerokości do 1 kilometra, nasza firma zidentyfikowała złoże, którego zasoby są szacowane na nieco ponad 21 milionów ton rudy o łącznej zawartości cynku i ołowiu wynoszącej 7,42 procent, w tym 5,88 procent pierwszego z tych metali...

Dalsze wiercenia
uściślające rozpoznanie z lat 70. ubiegłego stulecia, nadal wprawdzie trwają, niemniej - zdaniem Barbary Chammas - już te wstępne wyniki są traktowane jako niewielka zaledwie część większego systemu mineralizacji na obszarze projektu Olza.

- Duże tereny perspektywiczne, położone poza nową granicą zasobów, albo nie były dotąd badane, albo gęstość wierceń, które tam wykonywano, była nieadekwatna dla tego typu złóż i obecnych wymagań. Oznacza to istnienie dużego potencjału, zapewniającego możliwość wieloletniego wydobycia rud cynku i ołowiu na tym obszarze - tłumaczy rzeczniczka firmy.

Barbara Chammas wzbrania się jednak przed wybieganiem w dalszą przyszłość, czyli spekulacjami na temat ewentualnego przyszłego wydobycia:

- Rathdowney Resources koncentrowała się dotąd wyłącznie na ocenie historycznych zasobów mineralnych na obszarze koncesyjnym. Zwieńczeniem tego etapu będzie opracowanie szczegółowej dokumentacji geologicznej rozpoznanego złoża, co wymaga dalszych wierceń badawczych, które będą kontynuowane w tym roku. Natomiast proces zmierzający do wydobycia zasobów, którego jednym z etapów jest ubieganie się o koncesję na eksploatację, jest długi i żmudny. Wymaga znacznych inwestycji i lat badań środowiskowych, ekonomicznych, społecznych oraz projektowych. Należy przy tym pamiętać, że przed uzyskaniem ewentualnej koncesji na eksploatację konieczna jest zgoda władz lokalnych i mieszkańców właściwych gmin - zaznacza Barbara Chammas.

Przekroczenie tego progu
może być rzeczywiście kłopotliwe, ponieważ na terenie koncesyjnym wyraźnie nie ma klimatu sprzyjającego hipotetycznej budowie nowej kopalni.

- Radni oraz prezydent miasta wielokrotnie wyrażali swoje negatywne stanowisko w kwestii ewentualnego powstania kopalni rud cynku i ołowiu - mówi Łukasz Czop, rzecznik prasowy prezydenta Zawiercia.

Wśród powodów wymienia się obawę o obniżenie poziomu wód gruntowych i negatywny wpływ tego przedsięwzięcia na środowisko. Miasto w swoich strategiach rozwoju i promocji ukierunkowuje się na Jurę Krakowsko-Częstochowską, a uruchomienie kopalni nie za bardzo wpisuje się w nasze hasło promocyjne "Tu rozkręca się Jura".

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że prowadzone na terenie miasta prace rozpoznające złoża zmierzają do wydobycia tych rud - tłumaczy rzecznik.- Wówczas Rada Miejska będzie opiniować starania firmy Rathdowney o koncesje na ich wydobycie. Opinię radnych poprzedzą z kolei szerokie konsultacje z mieszkańcami, których wyniki z pewnością będą miały wpływ na ostateczną decyzję samorządu w tej sprawie.

W ocenie Barbary Chammas - pozostając od 18 już miesięcy na terenie koncesyjnym - Rathdowney Polska pieczołowicie buduje pozytywne relacje z tutejszymi mieszkańcami, przedsiębiorstwami i instytucjami samorządowymi.

- Naszą działalność prowadzimy w sposób bezpieczny dla środowiska i odpowiedzialny społecznie, z poszanowaniem priorytetów i obaw samorządów oraz mieszkańców. Jednym z przejawów realizacji tych zasad jest prowadzenie działalności w sposób jawny, przejrzysty, na każdym etapie związanych z projektem działań informujemy o nich tak lokalne władze, jak i samych mieszkańców. Ten dialog prowadzimy między innymi poprzez bezpośrednie spotkania z przedstawicielami lokalnego samorządu, właścicielami nieruchomości oraz kluczowymi osobami wśród tutejszej społeczności - przekonuje.

Dialogu i ewentualnego paktu z koncesjonariuszem nie wykluczają też przedstawiciele Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław w Bukownie, również zainteresowanych nowymi zasobami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.