Szkolnictwo zawodowe jest chore

fot: Andrzej Bęben/ARC

Liczba szkół kształcących w zawodzie systematycznie spada: w 2005 r. było ich 5009 a w 2015 r. już tylko 4026

fot: Andrzej Bęben/ARC

System szkolnictwa zawodowego nie jest skuteczny. Mimo iż na rynku brakuje fachowców, to absolwenci szkół zawodowych nie znajdują zatrudnienia. Poziom bezrobocia w tej grupie wynosi aż 41 proc. alarmuje Najwyższa Izba Kontroli przypominając, że zapaść szkolnictwa zawodowego sięga początku lat dziewięćdziesiątych XX w. Skutki ówczesnej zapaści szkolnictwa zawodowego są odczuwalne do dziś.

W raporcie opublikowanym we wtorek (20 września) za główną przyczynę takiej sytuacji uważa "niedopasowanie oferty szkół zawodowych do potrzeb rynku pracy i niewystarczające warunki do nauki zawodu, co wpływa na jakość pracowników po zawodówkach".

"Liczba szkół kształcących w zawodzie systematycznie spada: w 2005 r. było ich 5009 a w 2015 r. już tylko 4026. Równocześnie na rynku pracy brakuje coraz więcej pracowników posiadających praktyczne umiejętności związane z wykonywaniem konkretnych zawodów. Pracodawcy zwracają uwagę na niezadawalającą jakość kształcenia zawodowego. Pozbawione zaplecza w zakładach pracy do prowadzenia zajęć praktycznych i źle wyposażone szkoły nie są w stanie wykształcić poszukiwanych na rynku specjalistów. Do tego oferta szkół nie zawsze odpowiada na zapotrzebowanie rynku. To wszystko powoduje, że aż 41 proc. absolwentów szkół zawodowych nie może znaleźć pracy" - stwierdza się w raporcie.

Od 2012 r. Ministerstwo Edukacji Narodowej rozpoczęło wprowadzanie zmian w systemie szkolnictwa zawodowego. "Objęły one m.in. reorganizację struktury szkolnictwa zawodowego, zmodyfikowanie klasyfikacji zawodów, wdrożenie zmodernizowanej podstawy programowej kształcenia zawodowego oraz ujednolicenie systemu egzaminów potwierdzających kwalifikacje zawodowe. Minister znowelizował także rozporządzenie w sprawie praktycznej nauki zawodu wprowadzając, we wrześniu 2015 r., założenia dualnego systemu kształcenia zawodowego, które zakłada, że kształcenie teoretyczne odbywa się w szkole, natomiast umiejętności praktyczne uczniowie zdobywają w toku zajęć praktycznych u pracodawców".

NIK podkreśla skutki reformy z 2012 r. będzie można poznać i ocenić "dopiero po zakończeniu cyklu kształcenia w zawodach, zrealizowanego według nowej podstawy programowej".

Problemem finansowanie wprowadzenia zaplanowanych zmian. Przebudowano system kształcenia w szkołach zawodowych i technikach, nie dostosowując do zmian modelu ich finansowania.

"W ocenie NIK sposób finansowania szkolnictwa zawodowego z budżetu państwa nie uwzględnia faktycznych kosztów kształcenia w poszczególnych zawodach. Bowiem w algorytmie podziału subwencji oświatowej dla organów prowadzących szkoły zawodowe przyjęto jednolitą wagę - niezależną od kierunku kształcenia, jego kosztochłonności oraz wymogów podstawy programowej".

W ocenie NIK niedoinwestowane szkolnictwo zawodowe oraz postrzeganie tych szkół "jako placówek gorszego wyboru stwarza ryzyko nieefektywnego wydatkowania środków publicznych".

Izba uważa, że wykształceni w tych warunkach uczniowie nie będą odpowiadać potrzebom rynku pracy i nie sprostają oczekiwaniom pracodawców. "W ostatecznym rozrachunku może to doprowadzić do pogłębienia sytuacji, w której popyt na wykształconych absolwentów nie będzie zgodny z ofertą szkół zawodowych nie tyle pod względem ilości pracowników, co jakości ich kwalifikacji i kompetencji" - przestrzegają autorzy raportu.

Kontrole przeprowadzono m.in. w dziesięciu jednostkach samorządu terytorialnego, będących powiatami lub miastami na prawach powiatu oraz w dwunastu zasadniczych szkołach zawodowych i technikach wchodzących w skład zespołów szkół. Okres objęty kontrolą obejmował lata 2012-2015 (do czasu zakończenia czynności kontrolnych w jednostkach, tj. 30 listopada 2015 r.).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

Saługa: Naszą ambicją jest, żeby przemysł nadal był na Śląsku

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa stwierdził, że śląski przemysł musi dostosować się do pędzącego świata.

Huta Częstochowa zakończyła remonty i uruchomiła już produkcję zbrojeniową

Huta Częstochowa zakończyła prowadzone od maja tzw. remonty średnie stalowni oraz walcowni i przywraca pełną produkcję - poinformował  prezes huty Adrian Sienicki. Zaznaczył, że huta uruchomiła już produkcję zbrojeniową.

Studenci w Koksowni Przyjaźń. Zobaczyli mieszankę wsadową i baterie koksownicze

Jaką drogę musi pokonać bryła węgla, aby stała się jednym z najważniejszych surowców dla światowego hutnictwa? Odpowiedź na to pytanie poznawali studenci Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego podczas wizyty w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej należącej do JSW Koks.