Sześć osób jest oskarżonych w sprawie prywatyzacji Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Proces rozpoczął się w czwartek 26 kwietnia

fot: Jarosław Galusek/ARC

26 stycznia w Sądzie Okręgowym w Kielcach ma rozpocząć się proces sześciu osób, w sprawie prywatyzacji Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych (KKSM) oraz oceny prawidłowości decyzji gospodarczych nowych władz spółki po jej sprzedaży.

W piątek, 20 grudnia, w kieleckim sądzie odbyło się posiedzenie przygotowawcze w tej sprawie.

Jak poinformował PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach sędzia Jan Klocek, materiał sprawy obejmuje 220 tomów akt, a podczas procesu może zostać przesłuchanych co najmniej 350 świadków, których zgłaszał prokurator. Do przeprowadzenia przed sądem będzie także kilka opinii biegłych z zakresu rachunkowości.

Termin pierwszej rozprawy ustalono na 26 stycznia (o godz. 10). Kolejne rozprawy, całodniowe, zaplanowano mniej więcej co dwa tygodnie - do grudnia 2020 r.

Sędzia Klocek zaznaczył, że podczas posiedzenia przygotowawczego pojawiły się wnioski, aby sprawę przekazać do warszawskiego sądu - tam znajdowała się siedziba jednej ze spółek - ale sąd je oddalił uznając, że zmierzają one do zwiększenia przewlekłości postępowania.

Pod koniec września Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, skierował do kieleckiego sądu akt oskarżenia w sprawie prywatyzacji KKSM.

"Z ustaleń prokuratury wynika, że w okolicznościach i na warunkach zaaprobowanych przez ówczesne Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) prywatyzacja KKSM S.A. nigdy nie powinna zostać przeprowadzona" - podkreślono wówczas w komunikacie Działu Prasowego Prokuratury Krajowej (PK).

W toku śledztwa ustalono, że przeprowadzona w październiku 2010 r. przez ówczesne MSP prywatyzacja KKSM, odbyła się z naruszeniem prawa i ze szkodą dla tej spółki. "MSP nie dopełniło swoich obowiązków w postaci przygotowania i wynegocjowania warunków umowy sprzedaży spółki. Pomimo ostrzeżeń ze strony właściwych służb zdecydowano się sprzedać KKSM S.A. niewiarygodnemu inwestorowi tj. Dolnośląskim Surowcowym Skalnym S. A. (DSS). Spółka ta, związana z osobą Jana Ł., znajdowała się w bardzo złej kondycji finansowej. Już od 2009 r. była niewypłacalna i nie miała wystarczających źródeł finansowania inwestycji" - zaznaczono w komunikacie.

W toku postępowania prokuratorzy ustalili, że w resorcie skarbu zaniechano badania wiarygodności i sytuacji finansowej inwestora. W efekcie rekomendowano dokonanie transakcji przejęcia KKSM "na zasadach, które były sprzeczne z interesem publicznym".

Prokurator oskarżył ówczesnego zastępcę dyrektora Departamentu Projektów Prywatyzacyjnych MSP - który był odpowiedzialny za podpisanie umowy sprzedaży KKSM na rzecz DSS - Radosława O., o niedopełnienie ciążących na nim obowiązków, polegających na działaniu w interesie majątkowym znajdującego się w stanie niewypłacalności inwestora. Oskarżony działał na szkodę interesu publicznego. Czyn ten zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mogą zmienić branżę. Jeszcze kilka dni na zgłoszenia

Do 11 września można zgłosić się do udziału w projekcie, który wspiera mieszkańców subregionu zachodniego województwa śląskiego. Jest adresowany m.in. do byłych i obecnych pracowników górnictwa. 

Ekoterroryści mszczą się za spalanie węgla? Kolejne próby sabotażu na niemiecką energetykę

W Niemczech w ostatnich dniach rozbrojono 21 urządzeń wybuchowych w pobliżu sieci energetycznych. Kolejną próbę sabotażu odkryto w pobliżu linii wysokiego napięcia w Erschweiler w Nadrenii Północnej-Westfalii. To improwizowane wyrzutnie rakiet. Wcześniej podobną operację ujawniono w Saksonii.

Co trzecia firma szuka pracowników. Także w branży surowcowej

Powiększenie zespołu między październikiem a grudniem planuje 32 proc. badanych pracodawców w Polsce; 15 proc. deklaruje redukcje etatów w tym okresie - wynika z Barometru Perspektyw Zatrudnienia. Ponad połowa, bo 51 ankietowanych firm, nie planuje żadnych zmian w strukturze zatrudnienia.

Pierwsza maszyna parowa na Śląsku na ścianie w Srebrnym Mieście

Zamiast reklamy zakładów Tarmilo – wielkoformatowy rysunek historycznej maszyny parowej. Przy rondzie Ranoszka w Tarnowskich Górach odsłonięto kolejny mural z okazji 500-lecia miasta, tym razem upamiętniający początek przemysłowej ery regionu.