Szef PGNiG zapewnia, że Polska nie powinna odczuwać kryzysu

fot: Maciej Dorosiński

- Od 2022 roku, daty absolutnie przełomowej dla gazownictwa krajowego, możemy z odwagą patrzeć w przyszłość - stwierdził prezes PGNiG Piotr Woźniak

fot: Maciej Dorosiński

- Spodziewamy się retorsji ze strony Rosji m.in. w związku z wolą zakończenia kontraktu jamalskiego z końcem 2022 r. - ocenił w poniedziałek, 18 listopada, prezes PGNiG Piotr Woźniak. Dodał, że trudnym momentem będzie np. początek 2020 r., kiedy wygaśnie umowa tranzytowa między Rosją a Ukrainą.

W ubiegłym tygodniu PGNiG poinformowało, że przekazało Gazpromowi oświadczenie woli zakończenia obowiązywania kontraktu jamalskiego z dniem 31 grudnia 2022 r. Gazprom potwierdził, że taką informację od polskiej spółki otrzymał. Zgodnie z kontraktem, na trzy lata przed przewidzianym jego zakończeniem, tj. do 31 grudnia 2019 r., strony są zobowiązane do złożenia deklaracji dotyczącej współpracy po 2022 r.

Szef PGNiG uspokajał w trakcie programu Gość Wiadomości, że Polska ma zgromadzone zapasy gazu ziemnego, ponieważ "spodziewamy się retorsji rosyjskich i na poważnie się ich spodziewamy".

- Pierwszego stycznia ma wygasnąć umowa tranzytowa miedzy Rosją a Ukrainą, co oznacza, że przez Ukrainę już nie będzie można gazu odbierać, choćby rosyjskiego. Następnie w maju przyszłego roku wygasa umowa tranzytowa przez Polskę, to z kolei innym szlakiem tranzytowym, przez gazociąg jamalski. Tu się będzie mnóstwo działo - powiedział.

Woźniak dodał, że "spodziewa się retorsji, natomiast kryzysu nie powinniśmy odczuwać". Zapewnił, że spółka dobrze się na niego w tym roku przygotowała, m.in. przez zgromadzenie 3 mld m sześc. gazu w podziemnych magazynach.

Zapewnił, że firma przygotowała się również na okoliczność, jaka zaistniała w 2016 r., kiedy to - jak poinformował Woźniak  "Rosjanie wpuścili wodę do gazu, który przesyłają przez nasze terytorium". Wyjaśnił, że tej wody było na tyle dużo, że nie można było używać tego gazu w sieci.

Prezes PGNiG zaznaczył, że spółka przygotowała się i na taki scenariusz, ponieważ w połowie grudnia br. ma zostać zakończona inwestycja, która będzie suszyć gaz na wypadek, gdyby był nadmiernie zawodniony i nie nadawał się do użytku.

Woźniak zapewnił, że na pierwszy kwartał, na pierwsze półrocze 2020 r. "mamy mnóstwo zamówień gazu LNG", który ma ewentualnie uzupełnić niedobór rosyjskiego gazu, jeżeli przestanie on płynąć przez Ukrainę. Szef polskiej spółki dodał, że przez najbliższe trzy lata, kiedy będziemy jeszcze odbierać gaz od Gazpromu, czeka nas mnóstwo pracy. Wskazał, że chodzi m.in. o rozbudowę krajowej infrastruktury przesyłającej błękitne paliwo, czy terminalu w Świnoujściu pozwalającego pozyskiwać dodatkowe 2,5 mld m sześc. gazu rocznie. Dodał, że trzecią kwestią jest umocnienie się na szelfie norweskim, z którego gazociągiem Baltic Pipe, jesienią 2022 r., ma popłynąć gaz do Polski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.