Sytuacje: Polacy jeżdżą do Rosji po paliwo

fot: Maciej Dorosiński

Według ekspertów jesienią ON znowu ma być droższy od benzyny

fot: Maciej Dorosiński

Mieszkańcy Warmii i Mazur najczęściej odwiedzają rosyjski obwód kaliningradzki, by kupić paliwo. Jego cena jest tam znacznie niższa, dlatego celem większości udających się do obwodu jest pierwsza po przekroczeniu granicy stacja benzynowa.

Jak podkreślił rzecznik Izby Celnej w Olsztynie Ryszard Chudy, handel przygraniczny polega na przywożeniu tego, co się najbardziej opłaca. Obecnie najpopularniejszym towarem wywożonym z Rosji jest paliwo. Dzieje się tak, bowiem jego cena jest tam prawie dwukrotnie niższa niż w Polsce - wyjaśnił. Litr ropy kosztuje w obwodzie kaliningradzkim ok. 30 rubli, czyli ok. 3 złote.

Z kolei w Polsce większość towarów jest tańsza niż w obwodzie, dlatego Rosjanie kupują w Polsce żywność, elektronikę i materiały budowlane.

Jeszcze kilka lat temu na granicy z obwodem kaliningradzkim kwitł przemyt papierosów i alkoholu. Teraz jednym z nielicznych towarów, które opłaca się przywieźć do Polski jest paliwo.

Zgodnie z przepisami celnymi, z Rosji można wwieźć do Polski pełen zbiornik paliwa. Chodzi tu o fabrycznie zamontowany w aucie zbiornik, a nie przerobiony przez właściciela samochodu. Poza pełnym bakiem można wwieźć 10 litrów paliwa w kanistrze. Celnicy przyznają, że większość jadących do obwodu kaliningradzkiego przebywa tam bardzo krótko. Polacy po przekroczeniu granicy dojeżdżają tylko do najbliższych stacji paliw i po zatankowaniu wracają do Polski.

Zginie z przepisami wwiezione paliwo musi być wykorzystane tylko do napędu samochodu, w którym wjechało. Nie wolno go zlewać ani odsprzedawać.

Jednak większość podróżujących chce zarabiać na sprowadzaniu rosyjskiego paliwa. Według rozmówców PAP sprowadzający na własną rękę paliwo sprzedają je swoim stałym klientom, albo odstawiają do hurtowników, którzy prowadzą nielegalne stacje paliw niedaleko granicy.

W minioną sobotę celnicy poinformowali o zlikwidowaniu takiej nielegalnej stacji w Elblągu. Znaleziono tam 6 tys. litrów oleju napędowego. Paliwo magazynowano w zbiornikach z tworzywa sztucznego oraz w beczkach. Były tam też urządzenia do jego przepompowywania. Dostawcami paliwa byli kierowcy, którzy jeździli do obwodu kilkanaście razy w miesiącu.

Celnicy zapewniają, że eliminują wszelkie przypadki łamania prawa.

- Sprawdzamy ilość paliwa w zbiornikach pojazdów - mamy urządzenia do przepompowywania, w ciągu kilku minut wiemy ile paliwa naprawdę jest w zbiorniku. Jeśli paliwa jest za dużo, za nadwyżkę należy zapłacić należne podatki oraz opłatę paliwową - wyjaśnił Chudy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.