Sytuacje: minister apeluje do kolejarzy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Minister Sławomir Nowak powtórzył, że przetarg na odcinek między Tuszynem a Pyrzowicami zostanie rozpisany w 2013 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Minister transportu Sławomir Nowak zaapelował w środę (23 stycznia) do związkowców, aby odwołali zaplanowany przez nich na piątek (25 stycznia) strajk kolejowy lub przełożyli go na mniej uciążliwe dla pasażerów godziny. Zdaniem szefa resortu związkowcy nie mają powodów, by strajkować.

- Zwracam się z serdeczną prośbą do wszystkich kolejarzy, również do liderów związkowych, aby odwołali ten protest, który będzie wymierzony wyłącznie w pasażerów, a nie nawet w zarząd PKP. Proszę, aby odwołali ten strajk albo przełożyli go przynajmniej na inne godziny, żeby w czasie szczytu komunikacyjnego, w piątek - który będzie prawdopodobnie jednym z najmroźniejszych dni w roku - nie znęcać się nad pasażerami i nie brać pasażerów na zakładników swoich wąskich interesów - powiedział w środę w Sejmie dziennikarzom Nowak. Powtórzył ten apel kilka razy. - Mam nadzieję, że (...) ten apel nie pozostanie zawieszony w próżni - dodał.

Dwugodzinny strajk ostrzegawczy ma się odbyć w najbliższy piątek w godz. 7-9. Forma protestu jeszcze nie została ustalona

Pytany, kiedy byłby lepszy czas na strajk, szef resortu transportu powiedział: "proponuję 29 lutego 2013 r."

Minister uważa, że przyszedł czas, kiedy trzeba porządkować pewne rzeczy w Grupie PKP: walczyć z gigantycznym zadłużeniem czy racjonalizować koszty, prowadzić też niezbędną restrukturyzację.

- Mam wrażenie, że tak naprawdę strona związkowa - niektórzy liderzy związkowi - szukają wyłącznie pretekstu do tego, żeby zastrajkować. A tak na dobrą sprawę dzisiaj jedyni, którzy mają prawo strajkować na kolei, to są pasażerowie, a nie liderzy związkowi - zaznaczył szef resortu transportu. Dodał, że żałuje, iż rozmowy skończyły się fiaskiem. - Żałuję też, że liderzy związkowi przyjęli taką brutalną formę protestowania - podkreślił.

Przyczyną sporu związkowców z pracodawcami są ulgi przejazdowe. Nowak uważa, że to związkowcy zerwali rozmowy z pracodawcami kolejowymi, chociaż - w opinii ministra - zaproponowano bardzo korzystne dla pracowników sposoby naliczania ulg. "Dzisiaj ten spór strajkowy można sprowadzić wyłącznie do tego, czy jest ulga na pierwszą klasę, czy nie ma. Moim zdaniem to nie jest poważny spór" - powiedział Nowak.

- Związkowcy kolejowi otrzymali w tych negocjacjach więcej niż mieli w 2012 r. Spór rozbija się wyłącznie o tę pierwszą klasę. Żeby była jasność - w tych negocjacjach nie pojawiają się także emeryci kolejowi (...), referendum strajkowe również nie dotyczyło emerytów - zaznaczył szef resortu transportu. Dodał, że nie jest też tak, jak twierdzą związkowcy, że ulgi są przywilejem jeszcze z okresu II Rzeczpospolitej, ponieważ wówczas - mówił Nowak - ulgi wynosiły 80 proc., a dziś jest to już 99 proc.

W środę na posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury związkowcy, odnosząc się do ulg na przejazdy, nazwali 99-proc. ulgę "wirtualną". Zwracali uwagę, że za przejazd ekspresem z Krakowa do Warszawy muszą zapłacić kilkanaście złotych i wykupić miejscówkę, a jeżdżąc pociągami podmiejskimi płacą za przejazd kilka złotych.

Prezes Grupy PKP SA Jakub Karnowski powiedział w środę dziennikarzom, że strajk ostrzegawczy źle wpłynie na wizerunek PKP i na dług przewoźnika. Przyznał, że Grupa PKP została zaskoczona informacją o planowanym przez związki zawodowe kolejarzy strajku ostrzegawczym. Przypomniał, że od 28 grudnia ubiegłego roku trwają ze związkami negocjacje ws. zmiany zasad finansowania ulg. Ostatnie rozmowy odbyły się 15 stycznia, a kolejne zostały zaplanowane właśnie na piątek, 25 stycznia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.