Sytuacja energetyczna Europy dobrze jest znana i stale monitorowana w Moskwie

1647333709 zytomierz

fot: Depositphotos

Rosyjski okupant zamienia w zgliszcza ukraińskie miasta Na zdjęciu zniszczone liceum w Żytomierzu

fot: Depositphotos

Zachodni politycy, media oraz narody i państwa tego regionu świata zgodnie potępiają rosyjską agresję na Ukrainę. Mniej zgodnie akceptują nałożone na Rosję sankcje, szczególnie te związane z zakazem importu paliw kopalnych z tego kraju. Dotychczas spowodowały one w skali globalnej trzykrotny wzrost ceny gazu ziemnego i cztero-, pięciokrotny wzrost ceny węgla.

Nie ulega wątpliwości, że ceny te obniżają standard dobrobytu na całym świecie. Apele o poparcie tych sankcji i pogodzenie się z wszelkimi niedogodnościami cenowymi przyjmowane są bez zastrzeżeń przez dobrze sytuowane środowiska. Te biedniejsze nie chcą żadnych podwyżek cen, bo i tak z trudem wiążą one koniec z końcem.

Sytuacja energetyczna Europy dobrze jest znana i stale monitorowana w Moskwie. W miniony piątek, wypowiedział się na ten temat rosyjski prezydent. Jego zdanie można by pominąć, choćby tylko z powodów prowadzonej wojny na Ukrainie, przyjmując, że jest to stronnicza próba zastraszania państw i narodów przeciwnych jego wojennej polityce. Jednakże agencja Reuters relacjonując wypowiedź rosyjskiego prezydenta w obiektywnym tonie, spotkała się z zainteresowaniem mediów zarówno w USA, jak i innych krajach Zachodu (Putin warns West: sanctions risk energy price spike catastrophe - 8.07.2022 r.).

Agencja pisze, że prezydent Władimir Putin ostrzegł w piątek Zachód, że dalsze sankcje wobec Rosji w związku z wojną w Ukrainie mogą spowodować katastrofalne podwyżki cen energii dla konsumentów na całym świecie. Agencja podkreśla determinację wojenną rosyjskiego prezydenta, który nie zamierza zakończyć tej wojny bez osiągnięcia założonych przez niego celów.

Jednocześnie przypomina ona, że energia jest jednym z obszarów, w którym Kreml nadal ma władzę – a europejskie mocarstwa, w tym Niemcy, obawiają się, że może on odciąć jej dostawy.

Rosja jest drugim co do wielkości eksporterem ropy naftowej na świecie po Arabii Saudyjskiej, największym na świecie eksporterem gazu ziemnego i największym na świecie eksporterem pszenicy. Europa importuje około 40 procent swojego gazu i 30 procent ropy z Rosji. Reuters cytuje wypowiedź prezydenta Rosji na ten temat: „Wiemy, że Europejczycy próbują zastąpić rosyjskie zasoby energetyczne, oczekujemy jednak, że efektem takich działań będzie wzrost cen gazu na rynku oraz wzrost kosztów surowców energetycznych dla odbiorców końcowych”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.