Świętochłowice: a Kalina będzie czysta!

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Brudna woda, wielka szkoda...

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rozpoczęły się prace przy rewitalizacji skażonego chemikaliami 5-hektarowego stawu Kalina w Świętochłowicach (Śląskie). Projekt ekologiczny zakłada przekształcenie terenu wokół stawu w miejsce rekreacji - poinformował w piątek (7 marca) Urząd Miasta w Świętochłowicach.

Pięciohektarowy staw Kalina stanowi problem dla mieszkańców Świętochłowic od ponad dwudziestu lat. Z bezodpływowego, zanieczyszczonego fenolem zbiornika wydobywa się fetor. Głównym trucicielem były pobliskie zakłady chemiczne produkujące farby i lakiery. W pobliżu stawu usypano hałdę odpadów poprodukcyjnych. Spływające z niej wody skaziły zbiornik.

W poprzednich latach próbowano już ograniczać zanieczyszczenia. Wokół hałdy powstał ekran o głębokości 10-12 m, który okazał się niewystarczającą barierą. Skażony pozostał też sam staw - na dnie którego zalega warstwa chemicznego osadu.

Przygotowania do jego rewitalizacji trwały kilka lat. Na początku lutego miasto podpisało umowę z wykonawcą, który oczyści i zagospodaruje staw wraz z jego okolicami.

Jak poinformowało w piątek biuro prasowe Urzędu Miasta w Świętochłowicach, wykonawca rozpoczął już budowę mającej ponad 200 m długości szczelnej ściany wraz z drenażem odcieków, co będzie stanowić barierę oddzielającą staw od hałdy.

"Wkopana na głębokość 17 m ściana uniemożliwi dopływ zanieczyszczonych wód do stawu. W trzecim kwartale tego roku, w południowo-wschodniej części zbiornika zacznie powstawać tymczasowa kwatera, do której będą przepompowywane osady denne ze stawu" - podało biuro prasowe.

Osady te zostaną wywiezione i spalone, a kwatera zostanie zasypana oraz przekształcona w teren rekreacyjny.

Na grudzień zaplanowano proces napowietrzania oczyszczonego stawu, który ma potrwać do maja 2015 roku.

- To jest takie dodatkowe działanie mające przyspieszyć samooczyszczenie wody w stawie. Pomoże w tym dziesięć specjalistycznych urządzeń, tzw. aeratorów - powiedział rzecznik Krzysztof Maciejczyk.

Ogółem unieszkodliwionych zostanie co najmniej 20 tys. ton osadów zalegających obecnie na dnie stawu.

Projekt przewiduje, że prace związane z obsadzaniem terenu roślinnością rozpoczną się na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku. Wokół stawu pojawi się blisko 300 drzew i prawie 1,5 tys. krzewów. Powstaną też alejki, ławki, latarnie.

Inwestycja ta w 85 proc. sfinansowana zostanie ze środków unijnych. Jej całkowity koszt zamknie się w kwocie ok. 30 mln zł. Prawie 25,5 mln zł pochodzić będzie z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, ponad 4,3 mln zł to pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Miasto z własnego budżetu wyda na ten cel 168 tys. zł.

Wykonawcą jest konsorcjum trzech firm: Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowo-Handlowe VIG z Dąbrowy Górniczej, Port Service z Gdańska i PPR Complex z Krakowa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.

1764399499 gadowski

Gadowski: Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj

Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj - podkreślił podczas posiedzenia Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych poseł Krzysztof Gadowski z KO.