Świętej Barbarze trzeba pomagać

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wydłużające się podziemne drogi dojścia do pracy, to prawidłowość w libiąskim zakładzie

fot: Jarosław Galusek/ARC

Marcin Kokoszka, sztygar oddziału wydobywczego G-3 w libiąskim Zakładzie Górniczym Janina, z uroczystej akademii barbórkowej Wyższego Urzędu Górniczego wrócił ze statuetką św. Barbary oraz dyplomem, potwierdzającym, że kierowana przezeń 124-osobowa ekipa zasłużyła na miano "Bezpiecznego Oddziału 2012".

Libiążanie znaleźli się wśród 15 najbezpieczniej pracujących oddziałów ze wszystkich gałęzi polskiego górnictwa, nobilitowanych w konkursie Wyższego Urzędu Górniczego oraz Fundacji Bezpieczne Górnictwo im. prof. Wacława Cybulskiego. Statuetka patronki w rękach sztygara Kokoszki należała do honorowych rekwizytów, albowiem na co dzień górnicy z G-3 nie zdają się wyłącznie na jej opiekę. Wyznają zasadę, że trzeba jej pomagać, nie uprawiając w pracy hazardowej gry.

W minionym roku, począwszy od maja, oddział sztygara Kokoszki wybierał ścianę 383 na poziomie 500 m. Był to atrakcyjny dla kopalni front o długości 240 m i miąższości 2,9-3,3 m. Co istotne, pokład, w którym ściana została rozcięta, jest niemetanowym i nietąpiącym. Ale także inne z górniczych zagrożeń występują w nim w umiarkowanym nasileniu: klasie A zagrożenia pyłowego, I stopniu zagrożenia wodnego oraz V klasie zagrożenia wodnego. Ale na pewno nie za sprawą jedynie sprzyjających warunków geologiczno-górniczych odział G-3 wszedł do piętnastki wyróżnionych w grudniu laureatów.

Praca bez wypadków
- Przez ponad rok, od momentu zgłoszenia zespołu Marcina Kokoszki do konkursu, w oddziale nie odnotowano jakiegokolwiek wypadku przy pracy. Od kilku lat natomiast zatrudnieni w nim pracownicy czynnie uczestniczą w regularnie organizowanych przez zakład konkursach, promujących bezpieczną pracę. Rzecz zresztą nie tylko w tego rodzaju aktywności. O tym, że prowadzenie wydobycia w G-3 przebiega z respektowaniem przepisów bezpieczeństwa i zasadami dobrych praktyk przesądzają przede wszystkim porządna organizacja pracy, poparta profesjonalizmem i sumiennością całej jego załogi - wyjaśnia powody rekomendacji ekipy Kokoszki do konkursu WUG Remigiusz Małocha, główny inżynier ds. bhp i szkolenia w ZG Janina.

Taśmą i kolejką
Zachowania należące do szeroko pojmowanej kultury bezpieczeństwa - jak podkreśla inż. Małocha - nie są właściwe temu jedynemu tylko oddziałowi, lecz obu zakładom Południowego Koncernu Węglowego. Stanowią integralną część zarządzania, podporządkowaną ograniczaniu wypadkowości, chorób zawodowych i poprawie warunków pracy. Małocha mnoży przykłady wielu służących temu działań. Przywołując m.in. przykład oddziału G-3 zauważa, że jego pracownicy od podszybia na stanowiska pracy w ścianie 383 dzień w dzień kolejką i pieszo przemierzali przeszło 6 km. Wydłużające się podziemne drogi dojścia do pracy, to powszechna w libiąskim zakładzie prawidłowość. Możnaby nawet rzec, szczególna dolegliwość, ponieważ łączy się z ryzykiem potknięć i poślizgnięć na łupkach w spągu. Dlatego z myślą o ograniczaniu tej grupy wypadków, w zakładzie rozwijany jest transport ludzi w nowe rejony, przystosowanymi do ich jazdy przenośnikami taśmowymi oraz kolejkami spalinowymi. W minionym roku do użytku oddano 760-metrowy odcinek takiej taśmy w upadowej N-630. W kolejnych latach projektuje się uruchomienie dwóch nowych tras przenośnikowych w upadowych N-633 i G-635 o łącznej długości 1560 m. Również w minionym roku oddano do użytku 1800-metrowy odcinek kolejki podwieszanej do jazdy ludzi, wiodący właśnie do ściany 383. W nieodległym czasie załoga będzie korzystała z takiego transportu 2500-metrową trasą w rejonie partii W9.

W obiektywach kamer
Od przeszło roku zarówno powierzchnię, jak i dół Janiny obejmuje kompleksowy system monitoringu. Składa się nań 28 kamer rozlokowanych na nadszybiach i podszybiach, w rejonie głównego dworca osobowego oraz na drogach do szybów. Oczy kamer sprzyjają bieżącej kontroli prawidłowości prowadzenia zjazdów i wyjazdów załogi, a także jej poruszania się po podziemnych drogach przewozowych. Jednocześnie ich obecność dyscyplinuje samych pracowników, skłaniając ich do zgodnych z przepisami zachowań podczas jazdy.

Generalnie filozofia i program bezpieczeństwa w ZG Janina są oparte na zasadzie - "Stop tolerancji dla nieuzasadnionego ryzyka". Remigiusz Małocha przywołuje również inną maksymę: "świadomość + odpowiedzialność = bezpieczeństwo".

- Udział w programie zadeklarowało ponad 75 procent wszystkich pracowników zakładu, w tym przeszło 98 procent osób dozoru ruchu - informuje szef bhp i szkolenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.