fot: PFD
Jednym z elementów zawodów driftingowych jest tzw. "tsuiso", czyli rozgrywka w której udział bierze dwóch kierowców (uciekający i goniący)
fot: PFD
Drifting – czyli, w uproszczeniu, sport samochodowy polegający na prowadzeniu pojazdu w efektownym kontrolowanym poślizgu, na dobre zadomowił się w naszym kraju. Kilka lat temu była to całkowita egzotyka, o której słyszeli jedynie nieliczni. Teraz – nasi kierowcy, reprezentujący Polską Federację Driftingu nawiązują wyrównaną rywalizację z europejską czołówką. - Ujednolicone przepisy i system oceniania pozwolił im na bezpośrednie porównanie umiejętności Polaków z zawodnikami prestiżowej, brytyjskiej serii JDM Allstars – poinformowała portal nettg.pl PFD.
Zawody w ramach tego przedsięwzięcia odbywają się na najbardziej znanych brytyjskich torach wyścigowych, słynących z wyścigów F1, GT czy samochodów turystycznych.
Polska inwazja na Anglię rozpoczęła się od bardzo udanego występu Maćka Bochenka i Pawła Treli w 2 rundzie rozegranej na torze Donington Park, którzy zajęli odpowiednio czwarte i piąte miejsce. Obaj odpadli z zawodów w pojedynkach ze zwycięzcą rundy – Danem Chapmanem – zostawiając po sobie bardzo dobre wrażenie. Kolejna wizyta kierowców reprezentujących Polską Federację Driftingu w składzie Paweł Trela, Krzysztof Terej i Piotr Jankowski na IV rundzie JDM Allstars rozegranej na Wembley zakończyła się wiekopomnym zwycięstwem Treli.
Finałową rundą JDM Allstars, która odbyła się na torze Silverstone 5 września, odwiedziła jeszcze silniejsza „delegacja” znad Wisły wzmocniona o Maćka Bochenka, Marcina Mospinka i Marcina „Małpę” Skwierczyńskiego. Polscy kierowcy ponownie pokazali klasę – Paweł Trela okazał się rewelacją eliminacji, niestety z dalszej rywalizacji wykluczyła go awaria auta, jednak honoru barw biało-czerwonych bronili godnie kierowcy w sprawnych samochodach.
Wówczas na podium stanął Marcin Mospinek, zajmując trzecie miejsce i zyskując jednocześnie wśród brytyjskich kibiców pseudonim „No Spin”, który pokonał w bratobójczej walce Maćka Bochenka (sklasyfikowanego na czwartej pozycji).
Brawurowe występy polskich kierowców sprawiły, że w czołowej szesnastce klasyfikacji generalnej znalazły się aż dwóch „naszych” – na dwunastej pozycji sklasyfikowany został Paweł Trela, szesnaste miejsce przypadło zaś w udziale Maćkowi Bochenkowi.
Wprawdzie tegoroczny sezon JDM Allstars już się zakończył, jednak kierowcy obu lig skonfrontują się raz jeszcze, podczas finałowej rundy Driftingowych Mistrzostw Polski na torze „Poznań”. Szykują się prawdziwe sportowe emocje i zacięta walka o dominację na driftingowych arenach starego kontynentu, szczególnie, że swój udział w finale Driftingowych Mistrzostw Polski zapowiedzieli również reprezentanci serii z Danii i Norwegii.