Studia: sześciu na miejsce na geodezji

fot: Krystian Krawczyk

Według danych przedstawionych przez dyrektor Instytutu Rozwoju Terytorialnego, dra Macieja Zatheya, we Wrocławiu w ciągu roku stężenie pyłów zwieszonych przekroczone jest średnio przez 80 dni

fot: Krystian Krawczyk

Zakończono pierwszy nabór studentów w Politechnice Wrocławskiej. Na górnictwie i geologii można jeszcze składać dokumenty. Na geodezji i kartografii wypełniono limit chętnych.

Politechnika Śląska ogłosiła 22 lipca 2016 r. wyniki po pierwszym naborze na studia I stopnia. Przestawiamy dane dotyczące kierunków górniczych.

W Wydziale Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii na kierunku górnictwo i geologia przyjęto 109 osób. Zostało jeszcze 11 wolnych miejsc, co oznacza, że będzie prowadzona druga rekrutacja na ten kierunek. 28 lipca 2016 r. zostaną ogłoszone listy osób przyjętych i nieprzyjetych.

Na kierunku geodezja i kartografia studia rozpocznie 60 osób.

- Geodezja i kartografia cieszyła się sporym zainteresowaniem. O jedno miejsce ubiegało się sześciu kandydatów. Obecnie nie ma już wolnych miejsc i dodatkowa rekrutacja nie będzie prowadzona - powiedział Michał Ciepielski z biura prasowego wrocławskiej uczelni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.