Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 797.84 USD (+0.17%)

Srebro

75.15 USD (-0.10%)

Ropa naftowa

100.13 USD (-3.35%)

Gaz ziemny

2.82 USD (+0.18%)

Miedź

5.62 USD (-0.03%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 797.84 USD (+0.17%)

Srebro

75.15 USD (-0.10%)

Ropa naftowa

100.13 USD (-3.35%)

Gaz ziemny

2.82 USD (+0.18%)

Miedź

5.62 USD (-0.03%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Strażacy z kopalni Piekary gotowi do akcji

fot: Kajetan Berezowski

Pogromcy czerwonego kura z piekarskiej kopalni dysponują wystarczającym sprzętem, by w razie potrzeby nieść pomoc także poza macierzystym zakładem

fot: Kajetan Berezowski

Jeśli sprzęt funkcjonuje właściwie i są odpowiednie zabezpieczenia, nic złego stać się nie może. Zabezpieczają kopalnię Piekary i tam też mają swoją bazę. Stanowią ponadto ważny element lokalnego systemu ratowniczo-gaśniczego. W ciągu dziesięciu minut od chwili powiadomienia o zagrożeniu są w stanie dotrzeć do każdego miejsca w mieście.

Jest poniedziałkowe przedpołudnie. Na teren kopalni Piekary wjeżdża wóz bojowy Państwowej Straży Pożarnej. Pali się budynek dyrekcji. Oficer dowodzący akcją gaśniczą wydaje rozkaz ewakuacji pracowników ze wszystkich pięter. Na miejscu są już: Jerzy Tyrała, dowódca oddziału zakładowej straży ratowniczej w kopalni Piekary, jego zastępca Witold Pajdak oraz sześcioosobowy oddział bojowy. Dwa kopalniane wozy strażackie, z zapasem 6,5 tys. litrów wody, są gotowe do akcji.

Wycofującym się ze strefy zagrożenia pracownikom administracji strażacy wskazują drogi ucieczki. Nie ma z tym żadnego problemu. Cała procedura akcji ratowniczej została zatwierdzona przez kierownika ruchu zakładu. Znają ją na pamięć. Ewakuacja przebiega sprawnie, ale po kwadransie alarm zostaje odwołany. Czyżby w tak krótkim czasie zdołano ugasić płomienie?

- To tylko ćwiczenia, żeby ludzie wiedzieli, jak się zachować w razie pożaru. Oficer Państwowej Straży Pożarnej, który je nadzorował, zmierzył czas poszczególnych działań. Nie miał zastrzeżeń - wyjaśnia Jerzy Tyrała.

Wystarczy niedopałek
Jak niewiele brakuje, by wywołać groźny pożar na powierzchni zakładu górniczego, nikomu nie trzeba tłumaczyć. Wystarczy niedopałek papierosa, rozlana substancja łatwopalna albo uszkodzone przewody wysokiego napięcia. W takich sytuacjach tragedia wisi na włosku. Dwadzieścia pięć lat temu w kopalni Piekary płomienie zajęły nagle łaźnię. Doszczętnie spłonęła. Ale to już historia.

- Jesteśmy po to, aby nie trzeba było gasić. To nasza filozofia działania. Istotna jest profilaktyka. Jeśli sprzęt funkcjonuje właściwie i są odpowiednie zabezpieczenia, nic złego stać się nie może - powtarza Tyrała.

Wraz z 18-osobową grupą kopalnianych strażaków odpowiedzialny jest za zabezpieczenie przeciwpożarowe całego zakładu.

- Kontrolujemy sprzęt przeciwpożarowy, a w razie potrzeby obsługujemy wozy bojowe. W naszej strażnicy pełnimy całodobowy dyżur - wyjaśnia.

W ciągu zaledwie kilku minionych tygodni strażacy z kopalni Piekary interweniowali kilkakrotnie. Raz w rejonie Brzeziny, na terenie dawnej kopalni Andaluzja ktoś wzniecił pożar w tamtejszych zabudowaniach. Byli pierwsi na miejscu zdarzenia. Zanim przybyła z pomocą zawodowa straż pożarna, ogień został ugaszony. Innym razem to "zawodowcy" poprosili "górników" o pomoc. W następstwie wybuchu gazu paliła się jedna z piekarskich kamienic. Musieli jechać.

Roboty nie brakuje
- Działamy w miejskim systemie ratowniczo-gaśniczym. W ciągu dziesięciu minut od chwili powiadomienia jesteśmy w stanie dotrzeć do każdego miejsca w mieście. Obsługujemy również sanitarkę - dodaje Witold Pajdak.

Przed dwoma laty, w czasie klęski powodzi kopalniani strażacy pracowali bez wytchnienia. Nieśli pomoc wszędzie tam, gdzie była niezbędna. Są dobrze wyszkoleni, doskonale wyposażeni w ubrania bojowe i sprzęt ratowniczy, w tym wydajne pompy wodne.

- Zachowujemy czujność. Teraz jest spokój, ale za chwilę może go już nie być. Przed tygodniem na jednym ze składów materiałowych trzeba było zlikwidować gniazdo os. Wczoraj dwa razy wyjeżdżaliśmy gasić trawy, bo pożar sięgał już ogrodzenia zakładu. W przyszłym tygodniu mamy wspólne ćwiczenia z jednostką PSP. Po nich trzeba będzie sprawdzić ważność wszystkich gaśnic w obiektach na powierzchni kopalni. Roboty nam nie brakuje - podsumowuje dowódca oddziału zakładowej służby ratowniczej Jerzy Tyrała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach nie zabraknie

Kierowcy mogą być spokojni, że paliwa na stacjach w Polsce nie zabraknie - zapewnił w środę na konferencji prasowej w Ministerstwie Aktywów Państwowych prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.

MES w Przemyśle

Produkcja w górę i to mimo opóźnień dostaw w wyniku wojny Trumpa

Marcowy odczyt PMI wskazuje na mieszany obraz sytuacji w sektorze przetwórczym, choć pozytywnym sygnałem jest wzrost produkcji - ocenili analitycy PKO BP. Zatrudnienie w sektorze spadało 11. miesiąc z rzędu, najszybciej od września 2023 r., co było konsekwencją słabego popytu - dodali.

Jajka droższe nawet o 22 proc. przed Wielkanocą

Ceny jaj w lutym 2026 r. były wyższe od 7,5 proc. do 22,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Obecnie za jedno jajko konsumenci płacą średnio od 1,05 zł do 1,28 zł wobec 0,93-1,17 zł rok wcześniej.

JSW obniżyła cel wydobycia węgla w 2026 r. z 13,5 mln ton do 13,3 mln ton

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej obniżył przewidywany roczny poziom wydobycia węgla ogółem w 2026 r. z ok. 13,5 mln ton do ok. 13,3 mln ton - wynika ze środowego raportu bieżącego spółki. Powód to skutki grudniowego wyrzutu metanu w kopalni Pniówek, w następstwie którego zginęło dwóch górników.