Strajkujący okupują kopalnię Budryk

Strajkujący od 44 dni górnicy z kopalni Budryk zdecydowali we wtorek wieczorem o przywróceniu okupacyjnej formy protestu. Oznacza to, że nie będą wpuszczać do kopalni pracowników, chcących podjąć pracę.

O decyzji protestujących poinformował PAP jeden z liderów strajku, Grzegorz Bednarski ze związku Kadra. Jak powiedział, od tej pory na teren zakładu będą mogli znowu wejść tylko ci, którzy zadeklarują udział w strajku. Nie będzie też można opuścić kopalni bez zgody komitet strajkowego.

We wtorek rano, gdy przed bramę kopalni drugi dzień z rządu przyszli pracownicy niepopierający protestu, strajkujący otworzyli bramy i umożliwili tej części załogi wejście i nie utrudniali podjęcia pracy. Podobnie było na kolejnych zmianach. Górnicy zjechali na dół i rozpoczęli przygotowania do wznowienia wydobycia węgla.

Przedstawiciele kopalni informowali wcześniej, że w środę przygotowania będą kontynuowane, a niestrajkująca załoga, zamiast do kopalnianej stołówki, powinna przyjść prosto do kopalni i podjąć pracę. Jednak decyzja komitetu o przywróceniu formy strajku okupacyjnego oznacza, że strajkujący nie wpuszczą nikogo do zakładu.

Gdy w poniedziałek niestrajkująca część załogi po raz pierwszy przyszła przed bramę, strajkujący przywitali ich obelgami, mieli ze sobą kilofy. We wtorek spodziewano się przepychanek przy bramie, jednak załoga weszła do środka i zjechała na dół bez większych problemów.

Według Bednarskiego, strajk okupacyjny na powierzchni prowadzi ok. 170 górników, a pod ziemią ponad 130, z których 30 od ponad dwóch tygodni prowadzi głodówkę. Pięć innych osób głoduje na powierzchni. Według związkowców, do pracy na dole zjechało we wtorek ok. 100 górników, a według dyrekcji kopalni - tylko na rannej zmianie pracę podjęło ponad 300 osób, z czego duża część pod ziemią.

Także we wtorek strajkujący odrzucili efekty trwających od rana w kopalni analiz płacowych, prowadzonych przy udziale przedstawicieli komitetu strajkowego i specjalistów z Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Wypracowali jednak nową propozycję, którą zamierzają przedstawić zarządowi spółki.

- Jesteśmy gotowi rozmawiać - jak chce zarząd JSW - o tempie i mechanizmach standaryzacji płac w spółce, w odniesieniu do poszczególnych grup zawodowych. Chcemy przy tym, aby początkiem standaryzacji było wyrównanie stawek w Budryku do najniższych płac w kopalniach JSW w poszczególnych grupach pracowniczych etapowo do końca tego roku - powiedział Bednarski.

Zarząd JSW proponował wcześniej, by wyrównanie płac w skali całej spółki nastąpiło do końca 2010 roku. Był to krok naprzód wobec poprzedniej propozycji, która zakładała taką standaryzację do końca roku 2011. Ponadto zarząd JSW proponuje załodze Budryka średnią podwyżkę o ok. 750 zł za ubiegły rok i ok. 490 zł w tym roku, co oznacza wzrost średniej płacy za rok 2008 do kwoty ponad 5,4 tys. zł, wobec niespełna 4,2 tys. zł za rok 2006 i 4,9 tys. zł za rok 2007.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Zabytkowa Kopalnia Węgla Jawiszowice czeka na turystów!

Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau w Brzeszczach, która ma pod opieką Zabytkową Kopalnię Węgla Jawiszowice, w lipcu udostępniła ją do zwiedzania także turystom indywidualnym. Pierwsze wycieczki już się odbyły, można się zapisywać na sierpniowe terminy.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.