Strajk według BCC i KIG

Business Centre Club oraz Krajowa Izba Gospodarcza wydały oświadczenie w sprawie konfliktu wokół prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej , a także akcji protestacyjnej w KGHM Polska Miedź. Organizacje we wspólnym stanowisku podkreślają, że doceniają znaczenie dialogu społecznego i że powinien się on toczyć w granicach prawa z poszanowaniem słusznych i racjonalnych interesów obu stron. Uważają także, że strajk lub protest to stan wyższej konieczności.

 

„Business Centre Club i Krajowa Izba Gospodarcza wyrażają głębokie zaniepokojenie instrumentalnym wykorzystywaniem strajku i innych akcji protestacyjnych jako środka sprzeciwu wobec prywatyzacji oraz jako środka wymuszania nieracjonalnych ekonomicznie i społecznie żądań związków zawodowych” - czytamy w oświadczeniu, które dotarło do redakcji portalu nettg.pl.


BCC i KIG zwracają uwagę, że wpływanie na strukturę własnościową pracodawcy nie leży w obszarze ustawowych kompetencji związków zawodowych. Powołują się tu na art. 20 Konstytucji RP „Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.”

 

„Zasady społecznej gospodarki rynkowej nie oznaczają uprawnienia jakiejkolwiek grupy społecznej do ingerowania w decyzje właścicielskie podejmowane suwerennie przez Skarb Państwa” - czytamy w oświadczeniu.


BCC i KIG sprzeciwiają się wykorzystywaniu instrumentów strajkowych do utrzymania własności państwowej.

 

„Argument, że dla związków zawodowych państwowy właściciel jest „wygodniejszym partnerem od właściciela prywatnego lub zbioru właścicieli-akcjonariuszy godzi w podstawy ustroju gospodarczego i społecznego Polski. Korzystanie przez związki zawodowe ze strajku powinno odpowiadać kryterium proporcjonalności. Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nakazuje związkom zawodowym przy podejmowaniu decyzji o ogłoszeniu strajku brać pod uwagę współmierność żądań do strat związanych ze strajkiem (art. 17 ust. 3). Kryterium proporcjonalności wymaga stosowania przez związki zawodowe takich form dialogu, które są racjonalnie uzasadnione w określonym otoczeniu faktycznym i prawnym. W warunkach społecznej gospodarki rynkowej, strajk czy protest nie może być traktowany jako dozwolony środek nacisku na pracodawcę w walce o realizację wszystkich, nawet najbardziej wygórowanych, nieuzasadnionych czy nieracjonalnych roszczeń pracowniczych” - stwierdzają obie organizację.


Zdaniem BBC i KIG „strajk lub protest to stan wyższej konieczności – oznacza wyrządzenie pracodawcy znacznej szkody majątkowej, co wymaga wyjątkowego uzasadnienia. Prawo do organizowania strajków i protestów nie jest prawem bezwzględnym, przeważającym nad wszystkimi innymi wartościami chronionymi konstytucyjnie. Konstytucja RP nie upoważnia związków zawodowych do strajkowania i protestowania o wszystko, w każdej sytuacji, ponieważ strajk jako narzędzie wyrządzenia szkody majątkowej godzi w fundamentalne prawa każdego przedsiębiorcy chronione Konstytucją RP, a więc ochronę własności i prawo do swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej”.
 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.