Strajk: 1 maja z LOT-em możemy nie polecieć

1521405425 adammyszkowski b787 8 lot

fot: PLL LOT Adam Myszkowski

Nowy większy Dreamliner z floty PLL LOT pomieści o 42 pasażerów więcej, niż poprzednia wersja Boeinga 787-8 (na zdjęciu)

fot: PLL LOT Adam Myszkowski

Szefowa największego związku zawodowego w LOT Monika Żelazik zapowiada strajk generalny pracowników spółki na 1 maja. Według LOT, protest będzie nielegalny, ponieważ decyzja o jego podjęciu nie była jednomyślna, tzn. nie poparły go wszystkie związki zawodowe w LOT.

Żelazik, przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego poinformowała w czwartek, że pracownicy LOT zdecydowali o wszczęciu strajku generalnego 1 maja. Pytana, jak długo będzie trwał protest - wyjaśniła, że nie będzie miał on ograniczenia czasowego.

- Będziemy protestować, dopóki nie zostaną spełnione oczekiwania pracowników - podkreśliła.

Przewodnicząca związku dodała, że protest to wynik ponad 3-letnich nieskutecznych negocjacji z pracodawcą. Chodzi o zasady wynagradzania m.in. personelu latającego.

- Referendum strajkowe, mimo iż zgodnie z prawem jest organizowane przez związki zawodowe, to generalnie jest pracownicze. Mamy ponad 1,6 tys. pracowników. Kworum zostało spełnione, bo w referendum strajkowym wzięło udział ok. 900 pracowników. Poza paroma głosami nieważnymi, 92 proc. było za podjęciem strajku - wyjaśniła.

Pytana, jak strajk wpłynie na pasażerów, odpowiedziała, że największe problemy mają dotyczyć Lotniska Chopina.

- Przez protest - jak wyjaśniła - samoloty polskiego przewoźnika mogą nie startować bądź mieć duże opóźnienia.

Dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej LOT Adrian Kubicki wskazał w rozmowie, że mający się odbyć 1 maja strajk będzie nielegalny.

- Aby podjąć strajk, konieczna jest zgoda wszystkich sześciu związków zawodowych biorących udział w sporze zbiorowym. Z naszych informacji wynika, że protest poparły dwa związki, zatem decyzja o podjęciu strajku nie ma mocy prawne - podkreślił.

Przedstawiciel spółki dodał, że LOT nie dostał informacji o wyniku referendum strajkowego.

- Pojawiła się tylko lakoniczna informacja, że było ono skuteczne. Nie pokazano nam jednak konkretnych liczb, więc trudno mówić o transparentności - dodał.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.

Węglokoks Energia wspiera kształcenie techników OZE

Grupa Kapitałowa Węglokoks Energia 12 października 2026 r. otworzyła doposażoną pracownię praktycznej nauki zawodu w Zespole Szkół nr 6 im. Mikołaja Kopernika w Rudzie Śląskiej. Nowy sprzęt będzie służył uczniom klasy patronackiej kształcącej się w zawodzie technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej – informują w Węglokoks Energia.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 86 - Sława Umińska-Kajdan | Prezydent Piekar Śląskich. Co dalej z górnictwem w mieście?

Sława Umińska-Kajdan, prezydent Piekar Śląskich, była gościnią studia netTG.pl. W rozmowie mówi o głośnej sprawie koncesji wydobywczej, przyszłości miasta po górnictwie oraz o zagospodarowaniu terenów pokopalnianych.