Stowarzyszenia gmin i PSEW apelują o złagodzenie ustawy odległościowej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Projekt grupy posłów PiS zakłada, że wiatrak produkujący prąd ma znajdować się w odległości od najbliższych budynków mieszkalnych nie mniejszej niż 10-krotność jego wysokości

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Związek Gmin Wiejskich RP, Stowarzyszenie Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej oraz Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej apelują do rządu o zmianę tzw. ustawy odległościowej i zniesienie zakazu budowy turbin wiatrowych w określonej odległości od zabudowań.

Jak wskazują sygnatariusze apelu, wprowadzona ustawą z 2016 r. tzw. reguła 10H, czyli wymóg zachowania minimalnej odległości elektrowni wiatrowych od zabudowy i wybranych form ochrony przyrody wywołała faktyczną blokadę inwestycyjną. "Tempo przyrostu nowych mocy spadło kilkudziesięciokrotnie, (...) co obrazuje realną i całkowitą blokadę inwestycyjną dla nowych projektów opartych na nowoczesnych turbinach" - brzmi apel.

Wśród innych problemów, wywołanych regułą 10H, sygnatariusze wymieniają wstrzymanie plac planistycznych w gminach, zwiększenie kosztów planowania przestrzennego czy utracone korzyści finansowe i infrastrukturalne dla gmin.

Zgłaszanymi w apelu postulatami legislacyjnymi są m.in. możliwość odstąpienia od zasady 10H, o ile miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza mniejszą odległość.

W apelu przypomina się również o opracowaniu przez sektor energetyki wiatrowej, wspólnie z organizacjami samorządowymi i reprezentacją sektora bankowego Kodeksu Dobrych Praktyk, który zawiera szereg praktycznych narzędzi dla samorządowców, pozwalających na optymalne dla lokalnych mieszkańców rozwiązania w zakresie skali i rodzaju aktywności inwestora w gminie. "Bliska współpraca samorządu i mieszkańców gmin z inwestorami w duchu rekomendacji Kodeksu ma na celu zagwarantowanie, by każda nowa inwestycja wiatrowa cieszyła się aktywnością lokalnej społeczności i działała na jej korzyść" - podkreślają sygnatariusze.

Przypominają także, że potencjał lądowych farm wiatrowych w Polsce szacuje się na 22 GW do 2030 r., a jego wykorzystanie w szczególności uzasadniają niezwykle atrakcyjne ceny energii, zakontraktowane w aukcjach, które dowodzą, że elektrownie wiatrowe są najtańszą technologią produkcji energii elektrycznej w Polsce.

Pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska mówił ostatnio, że liberalizacja tzw. ustawy odległościowej jest rozważana, ale w tej sprawie należy być bardzo ostrożnym, bo - jak wskazał - istota tzw. zasady 10H wzięła się z protestów społecznych. - Tam gdzie są odpowiednie warunki terenowe i zgoda lokalnych społeczności, inwestor będzie mógłby działać - ocenił.

Z kolei wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur wskazywał niedawno, że "w toczących się dyskusjach wokół ustawy odległościowej jesteśmy zwolennikami uelastycznienia pewnych zasad". Precyzował, że chodziłoby np. o przekazanie pewnych decyzji samorządowi w porozumieniu ze społecznością lokalną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.