Stoczniowcy znów wyjdą na ulicę?

Stoczniowcy z zagrożonej upadłością stoczni szczecińskiej nie składają broni i walczą o swoje miejsca pracy. W poniedziałek po południu porozmawiają z Donaldem Tuskiem. Jeśli sytuacja stoczniowców nie poprawi się, będą protesty - ostrzega przewodniczący NSZZ \"Solidarność\" Janusz Śniadek.
- Zrobimy co możemy w sprawie polskich stoczni - powiedział przed spotkaniem Tusk.

Przewodniczący NSZZ \"Solidarność\" Janusz Śniadek ostrzegł podczas konferencji w Gdańsku, że związek będzie bronił zagrożone stocznie i w razie konieczności wykorzysta \"wszelkie możliwe formy nacisku\".

- Nie można przewidzieć do czego uciekną się ludzie znajdujący się w rozpaczy i desperacji. Niczego nie można wykluczyć - tłumaczył Śniadek i jeszcze raz podkreślił pełne poparcie dla stoczniowców. - Prosimy o danie jeszcze jednej szansy dla opracowania rozwiązań, które będą akceptowane przez wszystkie strony - zaapelował odwołując się do listu, który NSZZ \"Solidarność\" wysłał do unijnej komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes z prośbą o spotkanie.

- Chodzi o to, by spotkanie odbyło się jeszcze przed wydaniem ostatecznej opinii i podjęciem decyzji przez Komisję Europejską w sprawie polskich stoczni - tłumaczył Śniadek.

10 tysięcy stoczniowców
Sytuacja stoczniowców jest trudna. Z szacunków resortu pracy i polityki społecznej wynika, że do 30 czerwca br. w stoczniach w Szczecinie, Gdyni i Gdańsku pracowało łącznie 10 tys. 879 osób.

W przypadku ogłoszenia upadłości, stoczniom przysługuje pomoc z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. - Pomoc będzie dotyczyła wypłaty wynagrodzeń dla pracowników - powiedział zastępca dyrektora krajowego biura FGŚP Andrzej Grudziński. - Fundusz musiałby wypłacić pracownikom stoczni w przypadku ich upadłości oraz osobom współpracującym z tymi zakładami, łącznie 708 mln 55 tys. zł. Chodzi o sytuację, kiedy stocznie nie zalegają z wypłatami wynagrodzeń - dodał Grudziński.

Jest jeszcze czas by lobbować
Wtorek może przynieść odpowiedź na trudne pytania dotyczące przyszłości stoczniowców. Właśnie na ten dzień Neelie Kroes zapowiedziała, że zaproponuje Komisji Europejskiej podjęcie negatywnej decyzji w sprawie polskich stoczni.

Jeśli Komisja Europejska nie zaakceptuje tych programów, zakłady będą musiały zwrócić pomoc publiczną, którą otrzymały po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. To może oznaczać ich bankructwo.

Przyjazd do Brukseli na wtorek zapowiedział Grzegorz Napieralski. Delegacja SLD chce rozmawiać z unijnymi politykami na temat sytuacji polskich stoczni. - Wiadomo, że jeszcze przed ostateczną decyzją jest szansa na to, aby rozmawiać z komisarzami, aby rozmawiać na najwyższych szczeblach UE i lobbować na rzecz polskiego przemysłu stoczniowego - przekonywał Napieralski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.