Stocznia Gdynia: Więcej czasu na przygotowanie oferty
Pierwotny termin mijał w najbliższy piątek. Ale jedna z firm, która pobrała memorandum, poprosiła o więcej czasu na przygotowanie oferty, więc termin przesunięto – napisał Puls Biznesu.
Według „PB” to Złomrex, największy w Polsce dystrybutor stali, potrzebuje więcej czasu na decyzję o tym, czy i ile pieniędzy może przeznaczyć na Stocznię Gdynia?
Przemysław Sztuczkowski, szef spółki z Poraja nie potwierdził, ale i nie zaprzeczył informacjom „PB”.
Nowy inwestor dla gdyńskiej spółki musi mieć zasobną kasę. Stocznia liczy bowiem na to, że oprócz półmiliardowego dokapitalizowania od państwa dostanie drugie tyle od inwestora. Przyszły partner ma też odkupić akcje już posiadane przez skarb. W kolejnym etapie będzie też musiał odkupić walory, które skarb obejmie z obiecanego podwyższenia kapitału. Pytanie tylko, za ile. Najczęściej pada odpowiedź - za złotówkę. Czy politycy się na to odważą. Mogą nie mieć wyjścia, bo stoczni grozi bankructwo.