Stawia się nas pod ścianą i wytyka palcami

fot: ARC

- Przypadek Australii obrazuje, iż paliwa kopalne będą dominowały na świecie w najbliższych dekadach. Dlatego kolejny raz należy zadać pytanie. Czy aby za szybko nie chcemy rezygnować z zasobów, jakie mamy w Europie? Czy jesteśmy w stanie wyprodukować energię ze źródeł odnawialnych w cenie zbliżonej do tej pozyskiwanej z węgla? - zaznacza Bogdan Marcinkiewicz

fot: ARC

- Jestem przekonany, że najwięksi producenci węgla chcą rozmawiać o sposobach walki z emisją. Ale rozmowa nie może wyglądać tak, że Unia Europejska mówi stanowczo "NIE" dla węgla, a cały świat ma się słuchać i koniec! Czasy europejskich imperiów zarządzających koloniami na całym świecie już minęły - mówi w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl eurodeputowany Bogdan Marcinkiewicz.

Od najbliższego spotkania (21 marca - przyp. red) będzie Pan przewodniczył obradom European Round Table on Coal. Czy eurodeputowany Bogdan Marcinkiewicz ma jakiś nowe pomysły na funkcjonowanie tego gremium?
Przede wszystkim należy podkreślić, iż dotychczasowe działania oceniam bardzo dobrze. Dr. Ehler (niemiecki eurodeputowany, który w 2008 r. powołał do życia grupę European Round Table on Coal - przyp. red.) to jeden z niewielu prawdziwych przyjaciół Polski w tematach związanych z dalszym rozwojem energetyki opartej o pierwotne źródła energii. Proszę pamiętać też o tym, że jesteśmy czołowym producentem węgla w Europie, a rozwiązania stosowane w polskich firmach z powodzeniem wdrażane są na całym świecie. Zresztą uczestnicy okrągłego stołu z pewnością będą mogli zobaczyć jak wydobywa się u nas węgiel, ponieważ jedno z wyjazdowych spotkań planuję zorganizować w Polsce.

Tematem naczelnym w Unii w ostatnim czasie jest emisja CO2 i polskie weto wtej sprawie, czy z tego tytuły da się wyczuć napiętą atmosferę w Parlamencie Europejskim? Czy jako eurodeputowany z Polski spotkał się Pan zjakimś komentarzami lub zachowaniami, które piętnują polską postawę wobec polityki klimatycznej?
Kilka dni temu Europejski Komisarz ds. Środowiska Janez Potočnik stwierdził,że polskie weto nie może blokować globalnego stanowiska wspólnoty europejskiej. Skoro takie zdania wypowiada jedna z najbardziej decyzyjnych osób w PE, to wydaje się, że polski głos nie został usłyszany. Po ostatnim głosowaniu nad rezolucją Parlamentu Europejskiego dotyczącą Mapy Drogowej 2050, która zapowiada dalszą redukcję emisji CO2 aż o 80 procent do 2050 roku zauważyć można, że Polska ma przeciwko sobie zdecydowaną większość w PE. Z przykrością stwierdzam, że stawia się nas pod ścianą i wytyka palcami. Tymczasem nie tylko my opieramy swoją gospodarkę o węgiel. Na całe szczęście są też eurodeputowani popierający nasze myślenie. Przede wszystkim posłowie ze wschodnich Niemiec, z Hiszpanii i części Włoch. Tym bardziej mamy prawo skorzystać z weta w tej sprawie. My na proponowane rozwiązania zgodzić się nie możemy, ponieważ ich realizacja zagraża polskiej gospodarce.

Czy ma Pan jakiś pomysł na to, aby w sytuacji związanej z polityką klimatyczną można było doprowadzić do rozwiązania zgodnie z przysłowiem - wilk syty i owca cała?
Cały czas podkreślam, iż dalszy rozwój energetyki opartej o źródła pierwotne oraz podnoszenie efektywności energetycznej są kluczem do obniżania emisji. Zachęcając największych emitentów do inwestowania w podnoszenie sprawności kotłów znacząco zredukujemy emisje. Jeśli jednak stanowisko UE w sprawie węgla będzie tak radykalne, jak to ma miejsce w chwili obecnej, to nie osiągniemy zupełnie nic.

Czy Pana zdaniem Unia Europejska ma prawo decydować o polskim miksie energetycznym? Naszym skarbem jest węgiel i to on jest nad Wisłą podstawowym źródłem energii, a wychodzi na to, że Unia ambitnie prowadzi politykę dekarbonizacji, która wyraźnie uderza w nasze interesy.
Tak jak już mówiłem. Pewne zobowiązania podjęli wcześniej prezydent i premier. Nie mogę dyskutować na temat słuszności ich działania. Należy uszanować to, co w dobrej wierze zrobili dla naszego kraju. Natomiast polskie weto jest wyraźnym sygnałem dla Brukseli, że na wszystko zgodzić się nie możemy. Traktat Lizboński, obowiązujący od 1 grudnia 2009 r., stwarza podstawę prawną dla polityki energetycznej, której nie było w poprzednich traktatach (art. 194 Traktatu Lizbońskiego). Unia Europejska związana jest wspólnymi celami polityki energetyczno-klimatycznej, ale Traktat Lizboński wciąż gwarantuje państwom członkowskim swobodę w tworzeniu miksu energetycznego. Polityka energetyczna musi być tak kształtowana, aby nie stała ona w konflikcie z interesami narodowymi.

Unia mówi o emisji, ale mało w tym wszystkim jest wymiaru globalnego. Kraje, które emitują najwięcej CO2, mam tu na myśli choćby Chiny, nie mają za bardzo ochoty "bawić się" w politykę klimatyczną. Bez wspólnych globalnych działań walka o klimat to przysłowiowa walka z wiatrakami. Co Pan o tym myśli?
Dlatego potrzebny jest merytoryczny dialog. Trzecie Europejskie Dni Węgla, które odbędą się w listopadzie 2012 będą znakomitą okazja do takich rozmów. Pojawią się przedstawiciele firm górniczych z USA, Chin i Australii. Jestem przekonany, że najwięksi producenci węgla chcą rozmawiać o sposobach walki z emisją. Ale rozmowa nie może wyglądać tak, że Unia Europejska mówi stanowczo "NIE" dla węgla, a cały świat ma się słuchać i koniec! Czasy europejskich imperiów zarządzających koloniami na całym świecie już minęły.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1000 przejazdów na dobę i gigantyczne prędkości. Tak pracuje szyb Ludwik w KWK Pniówek

Prawie kilometr w pionie w zaledwie minutę i 50 sekund. W takim zawrotnym tempie urobek z podziemnych wyrobisk kopalni Pniówek w Pawłowicach trafia na powierzchnię. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa szyb Ludwik, w którym cztery naczynia wyciągowe – tzw. skipy – pracują w ruchu ciągłym przez całą dobę.

Balczun: Rząd podejmie inicjatywy dotyczące nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych

Rząd będzie podejmować inicjatywy dotyczące nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, w tym Orlenu - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.

Dobre wyniki górniczej spółki otwierają drogę do przyspieszenia realizacji strategii biznesowej

W I półroczu 2026 roku Grupa Kapitałowa KGHM Polska Miedź S.A. osiągnęła zysk netto na poziomie blisko 5,6 mld PLN, utrzymując wysoki poziom przychodów z umów z klientami oraz blisko 90% wzrost zysku operacyjnego EBITDA. Produkcja miedzi płatnej w Grupie wyniosła 351 tys. ton i była o 2% wyższa w ujęciu rocznym. Na koniec czerwca 2026 roku wskaźnik długu netto do skorygowanej EBITDA wyniósł 0,4, co stanowi potwierdzenie efektywnej kontroli zadłużenia oraz zarządzania bilansem i ryzykiem. W pierwszych sześciu miesiącach br. zadłużenie Grupy spadło o 0,7 mld PLN. Dobre wyniki sprzyjają realizacji ambitnej Strategii 2055+ przyjętej kilka tygodniu temu – potwierdza to mnogość projektów rozwojowych na różnym etapie projektowania i realizacji – od budowy nowych szybów, prac eksploracyjnych i modernizacji hut przez ambitne plany związane z OZE, aż po inwestycje w zagraniczne aktywa i potencjalne projekty akwizycyjne na świecie.

Domański: Niedługo rozwiązania dotyczące cen energii dla przedsiębiorstw

Niedługo rząd przedstawi rozwiązania dotyczące cen energii dla przedsiębiorstw - zapowiedział w środę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.