Statystyka dotycząca bezpieczeństwa pracy w polskim górnictwie w pierwszym półroczu

fot: Maciej Dorosiński

Z raportu Centrum im. Adama Smitha wynika, że po latach zastoju polskie górnictwo mogłoby na trwałe stanowić efektywną gałąź gospodarki

fot: Maciej Dorosiński

Siedem wypadków śmiertelnych i cztery ciężkie – tak wygląda statystyka dotycząca bezpieczeństwa pracy w polskim górnictwie w pierwszym półroczu.

W analogicznym okresie w roku ubiegłym w kopalniach zginęło sześciu górników. Natomiast ciężkim wypadkom uległo siedmiu pracowników.

Pierwszy wypadek śmiertelny w górnictwie w tym roku miał miejsce w ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit. Zginął w nim 33-letni górnik, który 19 lutego został przysypany urobkiem ze zbiornika skarpowego. Zawodniona mieszanina węglowo-kamienna pochwyciła siedmiu górników. Sześciu z nich udało się samodzielnie wydostać. Ciało ostatniego wydostali ratownicy.

Kolejne zdarzenie miało miejsce 4 marca w kopalni Mysłowice-Wesoła, gdzie w ścianie 411 na poziomie 665 m doszło do zawału. Jako przyczynę wskazano utratę stateczności obudowy indywidualnej w ścianie 411. W rejonie zawału skał stropowych znajdowało się czterech pracowników. Jeden z nich wydostał się o własnych siłach. 22 minuty od zdarzenia udało się uwolnić kolejnego górnika. Po ponad dwóch godzinach akcji ratownicy dotarli do ciał pozostałych dwóch mężczyzn. Lekarz stwierdził ich zgon.

W kwietniu w górnictwie odnotowano trzy wypadki śmiertelne. Pierwszy z nich miał miejsce w Zakładzie Górniczym Kronowo VII w województwie warmińsko-mazurskim. Tam 6 kwietnia kierowca samochodu ciężarowego został – w wyniku niekontrolowanego przemieszczenia się pojazdu – przygnieciony do ładowarki.

Dzień później do wypadku śmiertelnego doszło w ZG Rudna. Było to pierwsze takie zdarzenie w tym roku w górnictwie miedzi. Na głębokości 930 m życie stracił 50-letni górnik-instruktor strzałowy. Uderzyła go bryła skalna o wymiarach 1,8 m x 0,3 m x 0,4 m, która odspoiła się od stropu. Lekarz stwierdził zgon poszkodowanego w następstwie urazu czaszkowo-mózgowego.

14 kwietnia w kopalni Murcki-Staszic wypadkowi uległ natomiast 53-letni maszynista, który został zakleszczony w kabinie lokomotywy przez belki przenośnika taśmowego.

Ostatni wypadek śmiertelny w pierwszym półroczu br. miał miejsce w ZG Polkowice-Sieroszowice. 21 maja zginął tam 56-letni ślusarz-mechanik.

Przypomnijmy, że w 2020 r. w polskim górnictwie odnotowano szesnaście wypadków śmiertelnych. Dziewięć z nich miało miejsce w kopalniach węgla kamiennego, trzy w górnictwie miedzi, a cztery w górnictwie odkrywkowym. Wypadków ciężkich było trzynaście.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Trzy dni rozmów o przyszłości górnictwa, energetyki i technologii

W Katowicach odbyło się Future Mining Forum & Expo 2026. Poruszono szereg tematów istotnych dla górnictwa i innych kluczowych surowców. 

1758481538 katowickiwegiel

Pracownicy Katowickiego Węgla otrzymali zaległe wynagrodzenia

Zaległe wynagrodzenia wobec byłych pracowników Katowickiego Węgla zostały wypłacone. Wykonane przelewy zamykają jeden z najważniejszych i najbardziej wrażliwych społecznie elementów porządkowania sytuacji spółki. Rozwiązanie problemu wymagało ponadstandardowych rozwiązań i ścisłej współpracy Holdingu KW, Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz samorządu województwa śląskiego.