Staszic sięgnął po pierwszorzędny węgiel z nowego pola S
W końcu maja w kopalni Staszic uruchomiona została eksploatacja ściany 9b-S. To wydarzenie, oznacza otwarcie nowo udostępnionego, perspektywicznego dla tego zakładu pola S na poziomie 900 m, a w dalszej kolejności – sąsiadującego z nim pola T.
Przygotowanie podziemnej infrastruktury do wejścia w nowy poziom trwało 9 lat i kosztowało około 140 mln złotych. Jego udostępnienie otwiera możliwość wybrania niespełna 68 mln ton węgla o najwyższych parametrach jakościowych. – Gdyby przyjąć, że produkcja „Staszica” koncentrowałaby się wyłącznie na nowo udostępnionym poziomie 900, to – przy rocznym wydobyciu w granicach 3,5 mln ton – zalegające w nim zasoby otwierają perspektywę około 20 lat eksploatacji – obrazowo ilustruje znaczenie obu pól dyrektor kopalni, Janusz Styrylski.
Obok wymiaru finansowego kaliber inwestycji ilustruje m.in. zakres wykonanych robót przygotowawczych. W grę wchodziło wydrążenie przeszło 9,8 tys. m wyrobisk chodnikowych, w tym ponad 5,4 tys. m – kamiennych. Te przygotowania obejmowały nadto wykonanie pomocniczego poziomu 690, zbudowanie komór funkcyjnych (rozdzielni, pompowni) oraz chodników wodnych na poziomie 900. Konieczna była również rekonstrukcja infrastruktury szybów pod kątem technologicznym i wentylacyjnym.
Do wybrania 27 ścian
Nowo udostępniony pokład 510 w polu S ma mniej więcej 10 m grubości. Będzie wybierany trzema warstwami. Uruchomiona w maju – idąca w sąsiedztwie uskoku – pierwsza ściana 9b-S ma „ledwie” 180 m długości. Perspektywiczny front ma zostać „pokrojony” na 27 ścian. Długość kolejnych będzie dochodziła do 350 m z wybiegami, sięgającymi prawie 1600 m. Ta pierwsza jest wybierana z zastosowaniem zmodernizowanego sprzętu, jakim rozporządza kopalnia. Do eksploatacji następnych jest planowany zakup nowego kompletu wyposażenia.
– Udostępnienie pola S na poziomie 900 otwiera nam drogę do szczególnie atrakcyjnego rynkowo węgla energetycznego o najwyższych parametrach jakościowych, czyli o doskonałej wartości opałowej, niskiej zawartości siarki i niewielkim naturalnym zapopieleniu – zauważa dyrektor Styrylski.
W górnictwie jest prawidłowością, że wydobycie tak pierwszorzędnego produktu łączy się z koniecznością przezwyciężania skoncentrowanych zagrożeń naturalnych. W polu S występują one w szczególnym nasileniu. Tutejsze ściany będą prowadzone w III stopniu zagrożenia tąpaniami, IV kategorii zagrożenia metanowego oraz w klasie B zagrożenia pyłowego. Wraz ze schodzeniem z eksploatacją coraz głębiej narasta również dyskomfort klimatyczny. Ten wzrost temperatury ma być łagodzony zastosowaniem w polu S klimatyzacji grupowej.
Ludzie na taśmie
Przystąpienie do eksploatacji nowego frontu łączy się z inną, jeszcze ważną inwestycją – zakupem wysoko wydajnego przenośnika taśmowego PIOMA 1400 wraz z kompletnym wyposażeniem. Jego zastosowanie ma nie tylko zapewnić harmonijną odstawę urobku z eksploatowanych na poziomie 900 ścian. Te możliwości transportowe urządzenia wynoszą 2 tys. ton na godzinę. Co oczywiste – jest przystosowane do pracy w warunkach koncentracji górniczych zagrożeń. Jednak nie mniej ważną funkcją przenośnika jest także i to, że może być wykorzystywany jako środek transportu dla załogi na górnej i dolnej taśmie. Z taką właściwością przenośnika większość górników „Staszica” zetknie się po raz pierwszy.