Staszic: motocykl elektryczny studentów AGH

1539933174 agh staszic motocyklelektryczny zbigniewsulima

fot: Zbigniew Sulima

„Staszic” posiada niemal czterokrotnie większą moc od swojego poprzednika i osiąga też znacznie większą prędkość

fot: Zbigniew Sulima

Większa prędkość i moc silnika oraz dłuższy czas przejazdu na jednym ładowaniu - tak w porównaniu do swojego poprzednika wypada „Staszic”.  To już drugi terenowy motocykl elektryczny zbudowany przez studentów Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie z zespołu E-Moto AGH. Oficjalna premiera pojazdu odbyła się w czwartek, 18 października, na terenie kampusu uczelni, jednak maszyna już osiągnęła pierwsze sukcesy w minionym sezonie - pinformowała portal netTG.pl Anna Żmuda-Muszyńska, rzecznik prasowy AGH. 

Motocykl „Staszic” został nazwany tak przez studentów na cześć patrona AGH przy okazji zainagurowanego niedawno 100. roku akademickiego. W porównaniu do pierwszego pojazdu, nowa maszyna została udoskonalona i wzbogacona o dodatkowe funkcje. „Staszic” posiada niemal czterokrotnie większą moc od swojego poprzednika. Zmienił się też czas, jaki motocykl może przejechać na jednym ładowaniu - w tym momencie są to dwie godziny, czyli o pół godziny dłużej niż poprzednik. „Staszic” osiąga też znacznie większą prędkość niż debiutancka maszyna i rozpędza się do 120 km/h. Na zwiększenie wydajności motocykla wpłynęła także zmiana lokalizacji silnika elektrycznego – obecnie, zamiast w tylnym kole, jest on umiejscowiony w ramie pojazdu. 

Dodatkowym aspektem, który dopracowali studenci w swojej konstrukcji, jest bardziej rozbudowana aplikacja na telefon. Dzięki niej można odczytywać więcej parametrów motocykla. Bardziej rozbudowany jest też interfejs komputera umieszczonego w pojeździe. W znacznie większym stopniu wykorzystano również druk 3D do stworzenia elementów maszyny. Wciąż najważniejszy dla twórców jest jednak aspekt ekologiczny konstrukcji. Zastosowanie alternatywnego źródła energii do zasilania napędu daje przewagę nad pojazdami z silnikiem spalinowym, eliminując nie tylko problem zanieczyszczenia, ale również hałas towarzyszący pracy silnika. 

Największym dotychczasowym osiągnięciem nowego motocykla był tegoroczny start w Red Bull Megawatt 111, najbardziej prestiżowych zawodach dla motocykli terenowych, jakie odbywają się w Polsce. Studenci z AGH na jednym torze mogli startować z profesjonalnymi zawodnikami. Motocykl zespołu z AGH wystartował również w zawodach SmartMoto Challenge w Barcelonie i we Wrocławiu, gdzie rywalizował z innymi studenckimi pojazdami z całej Europy. W obydwu startach motocykl zdobył 3. miejsce. 

E-Moto AGH to organizacja skupiająca  czterdzieści osób z trzech kół naukowych. SKN Mechaników z Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Robotyki – koordynator projektu – zajmuje się konstrukcją, napędem i częścią mechaniczną pojazdu, SKN Hydrogenium z Wydziału Energetyki i Paliw odpowiada za układ zasilania oraz baterię, SKN Spectrum z Wydziału Informatyki Elektroniki i Telekomunikacji zajmuje się komunikacją bezprzewodową.                                         

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.