Stary i sprawdzony sposób

fot: Maciej Dorosiński

Stanisław Figura, kierownik Działu Wentylacji w KWK Mysłowice-Wesoła, pokazuje na planie obszar górniczy, w którym zastosowano podsadzkę

fot: Maciej Dorosiński

Siedem pożarów endogenicznych w kopalniach węgla kamiennego odnotował w minionym roku Wyższy Urząd Górniczy. Te niebezpieczne zjawiska są efektem m.in. samozapalenia się węgla w zrobach, czyli w miejscach, gdzie już wybrano kopalinę. Jeden z takich pożarów wystąpił w kwietniu 2016 r. w kopalni Mysłowice-Wesoła, należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego. Zakład ten w ostatnich latach dość często zmagał się z tym problemem, ale od ok. 3 miesięcy zagrożenie pożarowe jest tam minimalizowane. Wykorzystuje się w tym celu podsadzkę hydrauliczną.

- Kopalnia Mysłowice-Wesoła posiada złożone systemy wentylacyjne oraz rozległą strukturę wyrobisk. Wybieranie grubego złoża oraz prowadzenie świeżego, bogatego w tlen powietrza w sąsiedztwie zrobów i spękanego górotworu sprzyjają powstawaniu pożarów endogenicznych. Rzeczywiście w ostatnich latach mieliśmy problemy z tym rodzajem zagrożenia. W związku z tym mamy szereg wyrobisk czy rejonów, które są zaizolowane. W planach mamy odzyskanie tych partii. Udało się nam to m.in. w przypadku partii Dz w pokładzie 510. Jest to rejon przyszłej ściany 523, której rozruch jest planowany na koniec tego roku – wyjaśnia Stanisław Figura, kierownik Działu Wentylacji w KWK Mysłowice-Wesoła. Dodaje, że z zagrożeniem pożarowym poradzono sobie za pomocą starych, sprawdzonych sposobów.

Z myślą o przyszłości
- Od około pół roku zintensyfikowaliśmy prace związane ze stosowaniem podsadzki hydraulicznej. Doszczelniamy zroby mieszaniną popiołowo-wodną. Odcięcie dostępu powietrza zapobiega w znacznym stopniu samozagrzewaniu się węgla pozostawionego w zawale i zmniejsza możliwość wystąpienia pożarów endogenicznych. Od momentu, kiedy intensywniej zaczęliśmy stosować podsadzkę, żadne zdarzenie tego typu nie miało miejsca - tłumaczy kierownik Działu Wentylacji.

W kopalni Mysłowice-Wesoła eksploatacja jest prowadzona na warstwy. Dominującym zagrożeniem wentylacyjnym pozostaje nadal zagrożenie metanowe. Podawanie do zrobów mieszaniny popiołowo-wodnej spowoduje, że w kolejnych latach, gdy kopalnia rozpocznie eksploatację kolejnych warstw, nie pojawią się problemy natury pożarowej. Jest to także korzystne pod względem profilaktyki metanowej.

Podsadzają na bieżąco
Do prowadzenia takich działań profilaktycznych w Mysłowicach-Wesołej odtworzono struktury oddziału, który funkcjonował jeszcze w ruchu Mysłowice.

- Działa on od ok. 3 miesięcy. To przede wszystkim młodzi pracownicy, którzy uczą się tego fachu. W sumie jest to ok. 100 osób, które pracują w systemie zmianowym. Zajmują się przebudową rurociągów, budową tam i oczywiście podsadzaniem i doszczelnianiem starych zrobów – wyjaśnia inż. Ireneusz Firlit, nadsztygar górniczy w Dziale Wentylacji. Dodaje, że oddział realizuje zadania zarówno w rejonach już wyeksploatowanych, jak i tych, w których prowadzi się wydobycie.

- Obecnie mieszaninę popiołowo-wodną podajemy również do ściany 02 Aw w pokładzie 510 Aw. Jest to najdalej usytuowana ściana, gdzie wtłaczamy podsadzkę. Ponadto mieszanina wtłaczana jest do zrobów ścian i wyrobisk poeksploatacyjnych w pokładach 510 Dw, 510 Dz, 416 Az i 501Az. Przygotowywane są do likwidacji poprzez podsadzenie wyrobiska po b. KWK „Mysłowice” na poz. 350 i 500 m – stwierdza inżynier.

Podsadzka jest podawana szybami: Wschodni I i Wacław. Aby dotarła do określonych rejonów, potrzebna jest sieć rurociągów. Obecnie jej długość to 43 tys. mb. Rurociągi znajdują się na poziomach 340 m, 465 m, 500 m i 665 m. Dodatkowo od szybu Wschodniego I budowana jest nowa nitka rurociągu z rur polietylenowych.

- Od kilku miesięcy jest to działalność bieżąca. Jeśli jakiś rejon otwieramy, to budujemy do niego rurociągi. Jeśli jakiś rejon zamykamy, to doszczelniamy go i zabezpieczamy. Dynamikę tego procesu najlepiej pokazują liczby. W 2016 r. wtłoczyliśmy pod ziemię 104 533 t, co dawało średnio ok. 8700 t miesięcznie. Od momentu powstania nowego oddziału ilości pyłów podawanych do zrobów wzrosły: w grudniu 2016 r. wtłoczyliśmy pod ziemię 16,9 tys. t pyłów, a w styczniu było to 31,5 tys. t – wylicza Firlit.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marian Zmarzły: Brakuje koordynacji w zakresie wydobycia węgla i energetyki

Brakuje koordynacji w zakresie działań związanych z wydobyciem węgla i energetyką - ocenił wiceminister energii Marian Zmarzły w środę podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach. Zaproponował powołanie jednostki, która zajęłaby się m.in. spajaniem tych obszarów.

Deja: W 2026 r. wyprodukujemy o 1 mln ton węgla więcej, niż zakładaliśmy

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja poinformował w środę, że ze względu na rosnący popyt na węgiel energetyczny, spółka wyprodukuje w tym roku o 1 mln ton węgla więcej, niż planowała i sprzeda o 3 mln ton węgla więcej.

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.