Starania o status muzeum

1484994551 izba gornictwa zloty stok tr

fot: Tomasz Rzeczycki

Każdego niemalże dnia przybywa do Izby wiele różnych eksponatów, a mieszkańcy Złotego Stoku chętnie przynoszą pamiątki wyciągnięte z szuflady - opowiada Elżbieta Szumska

fot: Tomasz Rzeczycki

Ręcznie haftowany sztandar z 1906 r. z pięknym herbem miasta oraz lustro w drewnianej ramie, pochodzące z nieistniejącego już hotelu Zur Post, to najcenniejsze nabytki, jakie w 2016 r. wzbogaciły Izbę Górnictwa i Historii Złotego Stoku. Mieści się ona w budynku byłej kopalni rud arsenu. Poczynione już zostały starania w Ministerstwie Kultury, aby Izba zyskała status muzeum.

- Zbierając przez wiele lat materiały historyczne związane ze Złotym Stokiem, marzyłam o wystawieniu tych zbiorów kiedyś gdzieś w gablotach tak, żeby każdy miał do nich dostęp - wyjaśnia Elżbieta Szumska, właścicielka większości udziałów w Przedsiębiorstwie Usług Turystycznych Kopalnia Złota w Złotym Stoku. - Moje marzenie ziściło się w chwili zwolnienia pomieszczeń przez rodzinę zamieszkującą ten obiekt. Pomysł na stworzenie Izby drzemał w mojej głowie od wielu lat. Wolne pomieszczenie dało jakby sygnał do wprowadzenia myśli w czyn. Remont zaczął się w lutym 2013 r.

W pewnym momencie trzeba było ustalić oficjalną nazwę izby muzealnej. W trakcie rozmów ze współpracownikami i osobami zaangażowanymi w jej powstanie zgodzono się na propozycję, aby była to Izba Górnictwa i Historii Złotego Stoku. Jej otwarcie nastąpiło 22 listopada 2013 r. Izba znajduje się na parterze budynku dawnej cechowni przy ul. Złotej 9 i czynna jest w godzinach otwarcia podziemnej trasy turystycznej. To kilka sal wystawowych, które zwiedzać można za złotówkę. W 2013 r. obejrzało ją niewielu turystów, w 2014 już ok. 7 tys., a w 2015 - ponad 10 tys. Tylko do końca wakacji letnich w 2016 roku Izba zanotowała 12 tys. zainteresowanych. Statystycznie więc mniej niż co dziesiąty turysta zwiedzający Kopalnię Złota zagląda do Izby, obok której i tak przechodzi.

Górnictwo przez stulecia decydowało o obliczu Złotego Stoku i nie dało się tego pominąć, tworząc ekspozycję muzealną. Jedno z pomieszczeń skupia eksponaty związane z górnictwem rud arsenu zawierającego domieszkę złota, którego wydobycia w miejscowej kopalni zaprzestano w 1961 r. z powodu nierentowności. Są więc kaski, lampy i mundury górnicze oraz innego typu pamiątki. Osobliwą pamiątką okazał się napis na ścianie, odkryty pod warstwą farby podczas remontu pomieszczenia.

- Przy zrywaniu grubej warstwy tynków odkryliśmy pod nimi oryginalny niemiecki napis z insygniami górniczymi - wspomina Elżbieta Szumska. - A napis ten według mnie brzmi tak: „Niechaj Bóg błogosławi pracę górniczą i chroni górników”.

W kolekcji umieszczono naturalnie obraz św. Barbary, patronki górników. Zwiedzający mogą obejrzeć reprodukcje dawnych fotografii, pogrupowane tematycznie. Jedna z plansz przedstawia np. zdjęcia wąskotorowej kolejki kopalnianej, łączącej kopalnię arsenu z dworcem kolejowym w Złotym Stoku. Można zobaczyć także zdjęcia z obchodów tysiąclecia górnictwa w Złotym Stoku, zorganizowanych przez Niemców w 1933 r.

Większość eksponatów stanowi własność Elżbiety Szumskiej, a także Piotra Romanowskiego. Niemałą część pamiątek podarowali mieszkańcy Złotego Stoku. Są to najczęściej stare zdjęcia, dokumenty w języku niemieckim znalezione gdzieś przy remontach domów, stare monety czy inne drobiazgi.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.