Stanowisko europarlamentu w sprawie ETS zgodne z polskim

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Nowy wiceminister zastąpi dotychczasowego sekretarza stanu w resorcie Mieczysława Kasprzaka

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Parlament Europejski odrzucił niedawno zaproponowane przez Komisję Europejską zmiany w Europejskim Systemie Handlu Uprawnieniami do Emisji (ETS), dające KE możliwość manipulowania ilością uprawnień na rynku w "nadzwyczajnych okolicznościach". - Decyzja PE jest zgodna ze stanowiskiem Polski w tej sprawie - informuje Ministerstwo Gospodarki.

W ocenie KE na rynku ETS jest obecnie zbyt dużo uprawnień do emisji, co skutkuje spadkiem ich ceny i osłabia motywację europejskiego przemysłu do inwestycji w projekty niskoemisyjne. Dlatego KE zaproponowała wycofanie 900 mln uprawnień z rynku w latach 2013-2015 i ich powrót w latach 2017-2020. Efektem tej zmiany miał być wzrost cen uprawnień w najbliższych trzech latach. W tym celu KE zaproponowała zapisanie w dyrektywie ETS upoważnienia dla KE do manipulowania ilością uprawnień na rynku w "nadzwyczajnych okolicznościach".

Zmiana dyrektywy musiała zostać zaaprobowana przez Radę oraz europarlament. 16 kwietnia 2013 r. w głosowaniu plenarnym Parlament Europejski, stosunkiem głosów 334 do 315, odrzucił propozycję KE w obecnym kształcie. Jednocześnie zobowiązał komisję ENVI do ponownego przeanalizowania sprawy i ewentualnego przygotowania kolejnej propozycji.

- Decyzja PE jest zgodna z polskim stanowiskiem w tej sprawie. Polska podkreślała, iż jakiekolwiek ingerowanie w system ETS nie wydaje się właściwe i potrzebne. Wysokość ceny uprawnień nie powinno być przedmiotem arbitralnej decyzji lecz jedynie gry rynkowej popytu i podaży - napisano w komunikacie Ministerstwa Gospodarki, w poniedziałek, 22 kwietnia.

Dalej czytamy w nim: "Zdaniem Polski, obecna sytuacja na rynku uprawnień do emisji wynika przede wszystkim z ograniczenia produkcji w związku z kryzysem ekonomicznym. Niemniej jednak, mimo niskich cen uprawnień, UE nadal jest w stanie zrealizować cel 20 proc. redukcji emisji. Naturalnym impulsem do wzrostu cen uprawnień będzie ożywienie gospodarcze".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.