Stanisław Płatek: o strajku na Wujku zadecydowała cała załoga

1324049189 platek stanislaw 01 md

fot: Maciej Dorosiński

- Na rozmowy z komisarzem wojskowym przygotowane były trzy postulaty: uwolnienie Ludwiczaka, niewyciąganie konsekwencji w stosunku do protestujących i przestrzeganie postanowień porozumień z Gdańska, Szczecina i Jastrzębia - wspomina Stanisław Płatek

fot: Maciej Dorosiński

Wydarzenia z pacyfikacji kopalni Wujek, 16 grudnia 1981 r. wspomina Stanisław Płatek, jeden z przywódców protestu:

- Decyzja o ewentualnym strajku należała do załogi. Przygotowano masówkę. Schodziliśmy się do łaźni łańcuszkowej, ubrani jak do pracy. Panował brak zdecydowania. Pamiętam jak wszedłem na ławkę, bo trzeba było podjąć jakąś decyzję. Wiedzieliśmy, co grozi za kontynuowania działalności związkowej w stanie wojennym. Zapytałem ludzi, czy idziemy do pracy, czy stajemy w obronie naszego przewodniczącego Jana Ludwiczaka? Wówczas weszli pobici w nocy przez ZOMO koledzy. Pokazali swoje zabandażowane głowy, porozcinane. Załoga zadecydowała: strajkujemy. Wybrany zostali też przedstawiciele załogi. Ja i Adam Skwira. Jako trzeci zgłosił się Jerzy Wartak. Na rozmowy z komisarzem wojskowym przygotowane były trzy postulaty: uwolnienie Ludwiczaka, niewyciąganie konsekwencji w stosunku do protestujących i przestrzeganie postanowień porozumień z Gdańska, Szczecina i Jastrzębia.

Wystarczyło, żeby ten pierwszy postulat został spełniony i Ludwiczaka przywieziono by na kopalnię, załoga przestałaby strajkować.

Stało się inaczej. To co później się działo w kopalni nie sposób opisać. Sanitariusze do nia dzisiejszego nie chcą o niczym rozmawiać, do dziś się boją.

14 grudnia 1981 roku przyprowadziliśmy po raz kolejny naszego kapelana ks. Henryka Bolczyka. Sprawował mszę polową w łaźni łańcuszkowej. Sceneria była niesamowita. Ołtarz, zwykły stół przykryty białym prześcieradłem. Jedynym elementem ołtarza polowego był nasz krzyż, który towarzyszył nam od powstania Solidarności w kopalni Wujek. Sceneria też niesamowita: klęczący górnicy i wiszące nad ich głowami ubrania. Dochodzi do komunii i zaczyna brakować komunikantów. Być może była to obawa ks. kapelana bowiem zaczął przełamywać komunikanty na pół, potem na ćwierć...

Przed kilkoma dniami, 10 grudnia, otrzymaliśmy kolejne zdjęcia z tamtych wydarzeń. Były przechowywane w postaci negatywów i do nas dotarły. Do tej pory nie były znane, podejrzewam, że może być ich jeszcze dużo więcej.

Relacja zarejestrowana podczas sesji IPN, 14 grudnia br. w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.