Stanisław Łyda ponownie prezesem Węglozbytu

Stanisław Łyda pozostanie prezesem zarządu Centrali Zbytu Węgla Węglozbyt - dowiedział się nettg.pl po zakończonym 18 kwietnia postępowaniu kwalifikacyjnym w tej spółce

 

W następstwie przeprowadzonych rozmów nie wyłoniono natomiast wiceprezesa zarządu Węglozbytu.

 

Nowy-stary prezes jest magistrem inżynierem górnikiem, absolwentem Politechniki Śląskiej w Gliwicach z 1974 r. Cała zawodowa biografia Stanisława Łydy jest wypełniona pracą górnictwie. Zaczął ją, jako stażysta, w kopalni Knurów, gdzie przeszedł wszystkie szczeble profesjonalnej hierarchii po kierownika robót górniczych. Następnie dyrektorował Sośnicy, Szczygłowicom, Wieczorkowi i Mysłowicom-Wesołej. W menedżerskich rolach był prezesem zarządu Bytomskiej Spółki Węglowej SA, wiceprezesem zarządu Węglokoksu SA ds. handlowych oraz wiceprezesem zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego SA ds. handlowo-rynkowych.

 

Stanisław Łyda po raz pierwszy stanowisko prezesa zarządu Węglozbytu objął 1 lipca 2009 roku.  Jest żonaty, ma dorosłych córkę i syna. Grywa w tenisa, uprawia turystykę.

 

 

Czytaj więcej:

Stanisław Łyda: Zaufanie jest wartością

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.