Stan górników jest nadal bardzo poważny. W Knurowie flagi opuszczone

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W siemianowickim CLO przebywa 9 poparzonych górników

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Górnicy poszkodowani w wyniku zapalenia metanu w kopalni Szczygłowice, do którego doszło 22 stycznia, nadal są w ciężkim stanie. Lekarze z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich oraz Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera w Krakowie, gdzie trafili najbardziej poparzeni górnicy, podejmują decyzje o dalszych zabiegach.

W Centrum Leczenia Oparzeń przebywa dziewięciu poszkodowanych pracowników ruchu Szczygłowice. Sześciu znajduje się na oddziale intensywnej terapii, trzech – na chirurgii ogólnej. Górnicy mają poparzone od 35 do 85 proc. powierzchni ciała, są w wieku od 29 do 50 lat.

 - Ich stan jest bardzo ciężki - mówi Wojciech Smętek, rzecznik siemianowickiej placówki. - Trwa diagnostyka pacjenta, który sam się do nas zgłosił 23 stycznia. Ma poparzone około 10 proc. powierzchni ciała, lekarze diagnozują go pod kątem oparzenia górnych dróg oddechowych.

Z kolei do Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie po wypadku zostało przetransportowanych śmigłowcem LPR dwóch górników w wieku 28 i 42 lat. Poparzenia wynoszą u nich od 60 do 80 proc. ciała. Mężczyźni mają oparzenia ciała i górnych dróg oddechowych, są zaintubowani i przebywają na salach intensywnej terapii. Stan górników jest poważny, mają oparzenia III stopnia.

- Są po operacjach przeprowadzonych przez dr Annę Chrapustę i jej zespół z Małopolskiego Centrum Oparzeniowo-Plastycznego Szpitala Rydygiera w Krakowie - mówi Edyta Przybylska, rzeczniczka prasowa krakowskiego szpitala. - Lekarze decydują o kolejnych zabiegach.

Przypomnijmy. W kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice w środę, 22 stycznia, w godzinach porannych doszło do zapalenia metanu. W zagrożonym rejonie przebywało 44 pracowników, wszyscy zostali wycofani i wytransportowani na powierzchnię. W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało 16 osób. Rano 23 stycznia w siemianowickim CLO zmarł górnik, który miał poparzone 40 proc. powierzchni ciała. Były to poparzenia twarzy i głowy III stopnia oraz górnych dróg oddechowych.

Na stronie internetowej Urzędu Miasta w Knurowie pojawił się apel prezydenta Tomasza Rzepy: „W związku z tragicznym wypadkiem w JSW KWK Knurów - Szczygłowice w dniu 22 stycznia zwracam się z apelem do organizatorów o odwołanie bądź ograniczenie wszystkich imprez o charakterze rozrywkowym. Flagi przy budynkach Urzędu Miasta Knurów zostały opuszczone do połowy masztu. Łączę się w bólu z rodziną zmarłego górnika oraz z nadzieją i wiarą oczekuję wiadomości o stanie zdrowia poszkodowanych. Święta Barbaro miej ich wszystkich w swojej opiece” - napisał prezydent Knurowa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.